15 cm? Moje też coś koło tego mają, jedna będzie kwitła, wiem od wczora i cieszę się, bo będą cebulki przybyszowe. Poza tym to nie bardzo mogę w ogrodzie pracować, przeszywające do szpiku kości zimno, deszcz, ciemności...listopad normalnie! Czasami słońce błyśnie, więc parę fotek zrobię i czekam na ciepło.
Tess, chyba wiem co dzieje się się z moimi szachownicami. Każdego roku, w sierpniu wykopuję wszystkie cebule, funduję im ze dwa tygodnie leżakowania w przewiewnym miejscu i sadzę ponownie.
Wydaje mi się, że powinnam to robić co dwa, trzy lata. Kilka szachownic uniknęło moich wykopków i...mają pąki kwiatowe.
Zawilce blanda, chyba odmianowe. Nareszcie trafiłam na takie, które nie zawodzą wiosną.