nowy projekt: rabatka przed domem - póki co połowicznie ściągnięta trawa - może w weekend uda się podziałać dalej. Okazyjnie kupione bukszpany - jesli się przyją dwa sezony powinny im wystarczyć na uzupełnienie ubytków ... chyba i dosadzam bergenie
Haniu ale jesteś pracowita.
Chodze sobie po wątkach i podziwiam i zazdroszcze.
Sama leże i dosłownie nic w domu i ogrodzie nie robie.
Pojawiły mi sie komplikacje zdrowotne i tylko patrze jak mi zielsko rośnie jeszcze wciąż.
Nigdy w zyciu nie mialam tyle czasu co teraz a nic nie moge zrobić.
Tak życiowo to nie narzekam bo co pare dni widze w szpitalu ludzi duuuużo gorzej chorych.
poletko z naparstnicami gotowymi do eksmisji w najbardziej pożądane miejsca.
Zastanawiam się, czy nie przełożyć ich przesadzania na wiosnę- wtedy będzie mi łatwiej wejść w rabaty- co myślicie?