Dziś był z niej prawdziwy dywan U mnie na szczęście nawet nie ma problemu - liście daje na rabaty by otuliły rośliny i zmniejszyły parowanie wody.
A to kolorki dla Ciebie
Ja nie mam wyjścia, nie za bardzo mogę jeść kupne ciasta. Czasem zjem i nic złego się nie dzieje, a innym razem mam problemy. Mój organizm nie toleruje nadmiaru spulchniaczy.
Mamy taki niepisany układ z moją mamuśką i sąsiadką, która coś upiecze podaje do spróbowania. Nie oddaje się pustego talerzyka, tylko jak coś się upiecze to dopiero wtedy. Bywa, że w najmniej oczekiwanym momencie dostaję kilka faworków drożdżowych, albo inny kawałek ciasta. Gdy ja zanoszę coś słodkiego - słyszę "wiesz chciało mi się coś dobrego, czytasz w moich myślach". Lubimy te nasze słodkie niespodzianki,
Do jakości zdjęć zawsze się przykładam, w sumie to lubię robić zdjęcia.
Z tymi talentami to jest tak, że ja lubię sprawdzić czy coś tam mi wyjdzie. Zawsze mówię, że jak nie spróbuję, to się nie przekonam czy potrafię.
W dzisiejszych czasach w internecie można znaleźć wskazówki w każdej dziedzinie, więc jeśli tylko się chce można się rozwijać.
Dziękuję za to, że na to wszystko zwróciłaś uwagę, to bardzo miłe.