Fajnie było mniejsze grzyby zamarynowane w słoiczkach, większe poszły na sos i do zamrażarki. Zrobiłam też dżem z malin, ale nie zebrałam wszystkich bo zaczęło padać. Może jutro.
Na jutro w planie ogarnięcie domu, zebranie fasolki, może zabawa z widłami w warzywniku bo połowa nie ruszona, chwasty radośnie kwitną. M będzie kosił trawę, ale raczej podkaszarką tylko, głównie wybieg dla kur bo tam najdłuższa. Orzechy zaczynają spadać, po tym deszczu wczoraj nazbieraliśmy trochę
Fajne dla mnie takim zwiastunem jesieni są dojrzewające śliwki węgierki, po nich szybko jesień nadchodzi ale wtedy są grzyby w lasach i też jest fajnie
Zajrzałam dwie strony wstecz, na wpis z 23 kwietnia. Planowałam wizytę u Danusi po drugiej dawce szczepienia. Okazało się, że na kilka miesięcy wyłączyłam się, lub też dokładniej zostałam wyłączona z życia przez przykry wypadek. Nie miejsce tu na szczegóły. Ogród mój jakoś zniósł moją nieobecność praktycznie od wiosny do teraz, chociaż mąż robił co potrafił, aby straty były jak najmniejsze.
Powstało też kilka zdjęć i może je po trochu - jako archiwalia - będę wklejać
Kolejność niestety nie będzie chronologiczna. Aktualne są dalie, nie wszystkie wszakże zostały wsadzone do ziemi, w którymś momencie (w końcu lipca) odkryty został karton nie posadzonych do ziemi karp daliowych
Wypad do szkółki zaowocował małymi zakupami.
Tawuły japońskie albiflora i krzewuszki cudowne nana variegata, te ostatnie nie wiem gdzie wsadzę, dokupiliśmy do tej jednej co wcześniej kupiona, żeby były 3 szt.
Tawuły pójdą na frontową.
Czy ktoś je ma, kiedy dokładnie one kwitną, bo w internetowych piszą, że później niż standardowo?
Te okrywowe mają mnóstwo pąków ale czy się rozwiną? Słonka nam potrzeba, dziś siąpi i 10 stopni.
Dziękuję Basiu, Grujeczniki i tulipanowce to boją się tylko majowych przymrozków, potem odbijają nowymi liśćmi.
Brzozy zostawię w spokoju Będą rosły albo nie, może jak trzeba będzie to kupię bardziej odpowiednie na mokre stanowiska
Zobacz, dziś byliśmy pod Braniewem.
Dorosły tulipanowiec Edward Gursztyn w ich szkółce. Szczepiony na jakieś 150?
Tak ładnie mnie umiesz nazywać
I różne imiona nadajesz
Raz jestem dla ciebie wiosną
Raz jestem dla ciebie majem
I mówisz, że w oczach mam zieleń
A usta moje to kwiat
Mój miły, czy to nie za wiele
Co powiesz za ileś tam lat
Kiedy przyjdzie moja jesień
Nieuchronna, nieproszona
Kiedy przyjdzie moja jesień
Jakie nadasz mi imiona
Czy mnie nazwiesz swoim smutkiem
Który niegdyś był miłością
Czy też szarą, bo jesienną codziennością
Kiedy przyjdzie moja jesień
Dni niedobre, nieproszone
Czy odnajdziesz tamte słowa
Te czekane, wymodlone
Żeby wiedzieć, jak to będzie
Żeby wiedzieć, co przyniesie
Moja jesień, jesień, jesień
A jeśli mnie nazwiesz jesienią promienną
To szczęściem ożyje, choć będę jesienną
I choćbyś mnie zechciał słowami okłamać
Uwierzę, że jestem dla ciebie ta sama
Zanim przyjdzie moja jesień
Nieuchronna, nieproszona
Zanim przyjdzie moja jesień
Znajdź nazwanie, znajdź imiona
Żeby nie bać się jesieni
Żeby wiedzieć, co przyniesie
Moja jesień, jesień, jesień
Beatko jestem z rewizytą Ogród masz piękny obejrzałam kilka pierwszych stron i jestem pod wrażeniem co stworzyłaś:
Bardzo mnie zainteresowało rondo i nawet emowi pokazałam że mam dla niego idealne miejsce u nas
Jutro jak nie będzie padać robimy przymiarki i wersję roboczą pokaże.
Dzięki za natchnienie