Marzena2007 – dzięki za podpowiedź. Wygooglowałam sobie tego corexa (bo ja trawkowo nieoblatana jestem) i jest śliczny – wpisuję na listę zakupów
Tess – Witam w moim szmaragdowym i zapraszam częściej…. „bordowo – żółte takie coś” jest świetne – już kombinuję jak je przeorganizować żeby u mnie pasowało.
Filipkam – Filip – jeżówki to nie moje klimaty, ale trawki są ok. – właśnie biegam z wujkiem Google i próbuję coś z nimi wymyślić.
napisałaś że widzisz jak są połączone w jedną rabatę z sosnami
odległość to 2 - 3 metry i pomiędzy nimi jest przejście - dojście do wgłębnika
w zeszłym roku musiałem popodcinać sosny żeby było swobodne przejście
hahaha miałem z Danusią niezłą pogawędkę na temat tych roślinek
ale już jesteśmy we wspaniałej komitywie
przyznam się po cichu,,,,,że mnie do Siebie zaprosiła - i tylko mrozy i śniegi nie pozwoliły na to spotkanie
ale co się odwlecze - to i tak dalej ...
ależ oczywiście że chodzę i oglądam
szukam rozwiązań i podziwiam nawał pracy
i czasem patrząc na inne ogrody nie mogę się doczekać aż ten nasz zmieni się w wytrawny
dzięki za sugestię dotyczącą nasadzeń
wokół brzózek posadziłem wrzosy , ale jednej zimy wszystkie tam wymarzły ....a potem był wypadek na motocyklu i połamana noga, wykańczanie domu i innych miejsc w ogrodzie i jakoś mi umknęło to brzóskowe poletko
ale wrócę do niego na pewno !
a jakie trawki proponujesz - tam jest dosyć ciemno pod drzewami
a to no rzeczywiście sąsiedztwo pełną gębą
mieszkaliśmy na Bemowie na tyłach Tesco - taki nowe osiedle
ale to właśnie tutaj znaleźliśmy nasze miejsce na ziemi
Ja uważam, że z tej samej Bo gdyby od Zaborowa jechać do W-wy Warszawską (czyli cały czas z tej samej strony Puszczy), to po minięciu tablicy granicznej miasta jeszcze tylko 5-7 minut i już mój ogródek.
Obejrzałam wszystko.
Ba, przeczytałam wszystko
Czy chodzisz po forum w poszukiwaniu inspiracji rabatowych?
Warto.
Twoje brzozy (przy altanie) aż się proszą, byś je ozdobił we wrzosy i trawy. Byłoby to też w harmonii z otoczeniem zewnętrznym.
Nie ma na O. przymusu sadzenia żurawek, ale to są naprawdę fajne rośliny. Wprawdzie nie są tak żelazne, jak się zwykło o nich myśleć (np. są przysmakiem opuchlaków), ale mają plusy: dodają ogrodowi koloru, są zimozielone, no i mają feerię barw.
Ale można zamiast bordowych żurawek dać np. dąbrówkę.