Ogólnie denerwuje mnie ogród o tej porze roku - zawsze to było w sierpniu, w tym roku szybciej - wszystko rośnie jak chce, przewraca się jedno na drugi i robi bałagan. Sprzątam, wycinam, wyrywam, podpieram, związuję, a i tak wszystko jest nie tak. Wiosną panuję nad moim małym światem, w pełni lata czuję się zarośnięta, pora na urlop
No i muszę powiedzieć, że uporczywie, od lat, usiłuję bez większych sukcesów uprawiać pomidory, ale w tym roku nie jest najgorzej Papryki obgryzione przez ślimory