Toszko, to taka kara za niesłuchanie się rad Irenki. Miłka była u mnie dwa lata temu i radziła-przytnij konkretnie te wiśnie i dokładnie pokazała tak jak Łukasz. Niestety szkoda mi było tyle ucinać i teraz mam za swoje
eM tylko tak " marudzi" dla samego zainteresowania ogrodem Wszelkie sprzęty do przycinania do prezenty od niego
Zazdroszczę Młodemu, że ma możliwość szlifowania języka.
Madżen, moje wiśnie mają już niezłe pączki. W tym roku nie zależy mi na kwitnieniu a na gęstej koronie. Mam już też wyciętego jednego gracka i kilka ML, przesadzone proso i kilkadziesiąt roślin w donicach.
Zdaje sobie sprawę, że to za wcześnie ale od końca lutego prawdopodobnie nie będę mogła ruszyć palcem w ogrodzie...eM przy dwóch sobotach wolnych nie da rady przyciąć traw, drzew, wyczyścić i przyciąć smaragdy a do tego zrobić altanę i zagospodarować drugą część... muszę zapierniczać
Ostro przycięłaś jak na pierwszy raz pełen obaw i braku doświadczenia , ale za długo Zazwyczaj w szkółkach kupujemy drzewka specjalnie nieprzycięte po to by korona była większa i lepiej się sprzedała.Jednak - jeśli kiedykolwiek kupowałas i sadziłaś drzewko owocowe to nie wiem czy wiesz, że zaleca się mocne przycięcie korony po posadzeniu. Właśnie po to by ją zagęścić.
Twój eM przywyknie. Mój przywykł, nie płacze już, a wręcz sam łapie za sekator.
Co do dziecka - on ma 12 lat i jeździ ze mną dla nauki języka i programowania. Teraz okazało się, że przerósł z programowania swojego nauczyciela A po angielsku już dość swobodnie i bez namysłu gada. Czyli ja pracuję, a on jak to dziecko korzysta z okazji
Tak, Luki dzisiaj już drugi raz pomógł. Dalej bym się zastanawiała, główkowała a eM już zasnął od tych moich cudownych pomysłów A ja setki gazet już przejrzałam, katalogi z płytami betonowymi w "fajnych" cenach i dalej pustka w głowie.