Polinko, dwa lata temu kupiłam 30 duuuzych sadzonek. Posadziłam i zaczęłam się męka, dopadł je grzyb tak potężny że stoczyłam o nie bitwę pod Grunwaldem niemal. Wywaliłam. Myślałam że jakieś trefne kupiłąm więc zaryzykowałam i znowu kupiłam 10 sztuk - to samo. Prawdopodobnie na przedogródku nie mam zbyt dobrej ziemi. Generalnie mam bardzo złą ziemię. Na górze sama glina a 30 cm pod nią mam ziemię z podkładów koejowych. Sam syf i olej. Brrr... Dopiero pod nią mam super glebe ale to na głębokosci ok 50 cm. Bukszpany nie dały sobie z nią rady najwyraźniej. Teraz boję się ryzykowac.
U mnie podobnie. Psiak rozbrykany biega po ogrodzie jakby zapomniał na ile może sobie pozwolić Ale już koniec tej wolności. Wiosna idzie skończą się te harce w rabatkach
A przypomniałam sobie, że w Twoich okolicach jest szkółka gdzie sprzedają w dobrych cenach niezbyt wielkie rośliny. Z tego co wiem to trzeba kupić kilkanaście sztuk jednej rośliny. Wiesz o jakim miejscu piszę czy pw.?