Taką kupeczkę ziemi miałam do dyspozycji...już mało co z niej zostało , wszystko prawie rozwiezione na nowe rabaty
Tyle dobroci dostałam od koleżanki ogródkowej- Grażynki, ale też wiele roślin od Agapant, Beatki i Magdalenki.
Że szkółki w Nałeczowie miałam takie piękności:

Widać też nową huśtawkę którą zrobiłam malując deskę na biało, em wiercił dziury na grube sznury jutowe.