Powojniki jakoś mnie nie kochają, albo ja nie potrafię o nie zadbać. Kwiaty pojedyncze, oj niewiele pokazują. Jutro pojadę do ogrodniczego po jakiś specjalistyczny nawóz dedykowany właśnie dla nich.
Dziś nastąpiło u mnie szybkie rozeznanie po szkółkach, szybki telefon i szybki zakup. Kupiłam 6 kosodrzewin na rabatę przy tarasie. Po dłuższej lekturze zdecydowałam sie na miniaturową kosodrzewinę Jacobsen, która sama z siebie rośnie w formie Bonsai. Po 10 latach osiąga ok. 0,3 m wys. i 0,5 m szer. Myślę, że fajnie będzie wyglądać w kamieniu razem z trzcinnikiem za plecami.