Mam podobną różę, mówię na nią dzika róża, bardzo ją lubię, bo pachnie mocno i jest niezawodna, ale moja chyba trochę bardziej pełna, a co z niej robisz w słoikach ?
Zmieniam się na starość.
Tak ze trzydzieści lat temu zachwyt bezbrzeżny wywoływał by we mnie widok migdałka, albo wierzby hakuro. A dziś ...
Wzdychałam achami i ochami na widok łuszczącej się kory piwonii drzewiastej.
Zdjęcie ciut nieostre ale na pewno dojrzycie tę cudnie łuszczącą się korę.
Zwariowałam.