Będę rysować Wszystko dokładnie przemierzę i narysuję.
I posadzić chce dooorenbosy, tak jak piszesz Agi.
Jakbyś spotkała gdzieś w naszych rejonach to mów!!
Dlatego brzozy warto jednak mieć jako solitery, wtedy nie łapią zielonego.
Specjalnie dla ciebie zrobiłam dziś też fotki rh... sadziłam je wiosną 2012... na lekkich wzniesieniach, by ziemia się nie obsuwała, to na brzegu dałam kamienie. Brak miejsca na zrobienie łagodnego spadku. Jakbym nawoziła, podlewała, to byłyby jeszcze większe, ale u mnie muszą radzić sobie same..
03.05.2012
05.03.215
A to drugie miejsce... kopczym nie za wysoki, pod spodem dołek o średnicy 0,8-1,0m i na głębokość 0,5m
05.05.2012
rysuj, rysuj.... Weekend twórczo się zapowiada.Ale w niedzielę zrób sobie przerwę. W końcu mamy święto A placu na ognisko czy grilla nie planujesz? A jakie brzozy chcesz posadzić? Doorenbosy? Ja u siebie będę miała zwykłe bo takie rosną w okolicy.
Też nad tym myślałam, że brzoza ciągnie ale może spróbuje dla efektu się poświecę i będę latać z konewką. U mnie glina, ił po horyzont ale zebraliśmy ziemię i tak 30-40 cm górnej warstwy jest czarnoziem
Ania, a jak wygląda liść doorenbos? Napisałaś, że się różni. Mam niby 3 doorenbos posadzone ze 3 lata temu jako cieniutkie patyczki, ale nie mają śnieżnobiałej kory, dopiero jak złuszczę im to co na wierzchu, to są białe. Ale popatrzyłam na zwykłe młode brzozy i one też w tym wieku złuszczają korę, z brązu przechodzą w biel. Zastanawiam się czy na pewno mam doorenbosy. Zaczynam powiątpiewać, choć szkółka, w której kupowałam do tej pory spisywała się na medal. Hmmm... Może liść zadecyduje.
Ano widzisz, to dlatego moje dooorenbosy mają lekko zzieleniałe pnie... Też nie podlewam
Ale te wierzchnie łuszczące się płaty wcale tak łatwo nie odchodzą, nie w całości. To może też przez mokrość w glebie
Jak się zacznie łuszczyć to zerwiesz wierzchnią warstwę, rzekomo brzozy lubią jak im się te łuszczące oberwie
Mają za dużo wilgoci wiec zielenieją. U mnie pień jest odkryty wiec jest biały... no i nie podlewam tam.
Mogę naprawdę ino najpierw płot pomaluję, ziemię zbiorę, szopkę zmontuję, bo jeszcze w kartonie, rośliny wysadzę, oczko przerobię, rabaty wyznaczę, zamontuję coś co mi chodzi po głowie i będę mogła je posadzić
Madżenie tulipany ja też przesadzałam w takim stadium i kwitły Ania zresztą już napisała. I jeszcze jedno drzewa, krzewy z rozrośniętym korzeniem wykopywałam w następujący sposób najpierw co się dało to podcinałam korzenie a później wyrywałam z pomocą auta - te Twoje dwie brzozy są blisko podjazdu...
A jaki ładny avatarek turkusowy
Ja muszę jeszcze w sobitę zrobic test czy brzozy mogę Witków. Parasol orzyciąć. Obawiam sie ze juz nie i poczochrance mnie beda denerwować do lata
Muszę też przesadzić pluskiwcę czekoladowe spod brzóz na różanke.
Melduję, że pierwsze prace już za mną. Brzozy i graby przycięte, kilka miskantów też. Delikatnie podciąłem też żywopłot grabowy. Pąki już bardzo nabrzmiałe.
Madżenko platanów nie widziałam i może i lepiej ale brzozy u Ciebie pasują koło gabionów, z resztą Danusia wie co mówi, zna Twój ogród więc problem z głowy