Wiktorio, na pewno i Twoje róże zaraz rozwiną kwiaty. Mari pachnie owocowo. Astrid tnę raczej nisko, w tej formie najbardziej mi się podoba. Resztę róż bacznie obserwuje i widzę, że przy cięciu niektórych róż popełniłam błędy.
A mnie przez zimę umarzła naparstnica, która rosła razem z hortensją w dużej misie. Przed zimą urosła na prawdę potężna.
Za miłe słowa ślicznie dziękuję.
Ja mam ponad 80 róż i ciągle gdzieś zobaczę jakąś piękność i też mam takie zachciewajki.
Ciągle nie mam przekonania co do miejscówki okna-lustra. Myślę, że kiedyś zmieni miejsce, ale na razie pomysłu brak.
Haha, dziur to u mnie całkiem sporo jeszcze, na pewno będę mogła łatać jeszcze kilka lat, bez dorabiania nowych
A żeby nie było, że tylko róże u mnie rosną, to teraz kilka cienistych miejsc. Pokazuję wprawdzie wciąż te same kąty, ale za to rośliny lekko się zmieniają
Dzień dobry. Jestem calkowicie załamany. Wysiałem trawę według wskazówek: oprysk, przekopanie całej ziemi glebogryzarką, wałowanie, grabienie, sianie na krzyż, intensywne podlewanie itd. Niestety w ziemi/z pola obok lub z nasion trawy ( Barenbrug Sport) powyrastaly połacie chwastów których nie mogę zidentyfikować. Dołączam zdjęcia. Opryskalem tydzień temu wszystko Ziemovit Chwastox Trio 390 i mam wrażenie że niestety są na to odporne. Proszę o pomoc w identyfikacji co to może być. Dziękuję.
Do wyboru było sporo innych, ale te najmocniej się do mnie uśmiechały
Dziury na pewno będę łatać Nie wiem tylko czy teraz, czy jesienią. Trochę boję się nowe róże kupować przed wakacjami, mam zamówionych "podlewaczy" na czas urlopów, ale sporo mam też nowości wszelakich do ogarnięcia. Ja ledwo daję sobie radę.
Moja "malutka" Lykkefund już się zadomowiła i nie potrzebuje tyle troski. Ma rekordowe roczne przyrosty.
Ta wersja jak dla mnie bardzo fajna, pasuje tu do tych miedzianych (?) czy cynowych naczyń na stole
z lampą bardziej mi się podoba jak jest jak na tym zdjęciu sprawia wrażenie, że za chwilę ktoś usiądzie z książką i będzie czytać w pięknych okolicznościach