Dziękuję Polinko
Z tym wkomponowaniem ich w ogród nie było tak łatwo i nieźle się nagłowiłam przez całą zimę. Wiosną było trochę pracy ale wyszło chyba nieźle. I przy okazji powstała moja ukochana rabata z Sentry, ambrowcem, ML i wanilkami.
Tak Paulinko jak będą stawy boleć to zdecydowanie mniej zrobię, ale liczę, że będzie wszystko dobrze.
Tym co napisałaś to przypomniałaś mi jak mój mały synek nieudolnie mi pomagał, ile sprawniej bym miała zrobione bez tej pomocy, ale on się tak cieszył, a we mnie się gotowało I oczywiście psy,które też pomagały. Przygarnięty Dako wszystko co posadziłam to wykopywał, obgryzał gałązki i ogólnie był upierdliwy
Jestem dumna, że dałam radę przy nich
Małgoś cieszę się bardzo, że i Wam się podoba mój trawiasty ogród
Rewolucja była potrzebna i nie żałuję, teraz jest tak jak chcę i jest mi z takim ogrodem dobrze. Oczywiście w sensie roślin, w sensie powierzchni nigdy nie będę tutaj zadowolona...ale zawsze mogło być gorzej...Jak oglądam to nowe budownictwo i ogródki 5x5 to dreszczy dostaję...
U Was dzień blacharza a u mnie oponiarza Gumę złapałam na własnym podwórku
Może w nocy przymrozi to choć trochę dłużej utrzyma się u Was?
U mnie w dzień przy dodatniej temperaturze zrobiła się chlapa, teraz wieczorem już zaczęło przymarzać ale dobrze bo przynajmniej przyjemnie się biegało
Irenko, miło Cię widzieć uśmiechniętą. Często o Tobie myślę i obiecuję, że w tym roku odwiedzę Miłkowo.
W małym ogrodzie o wiele łatwiej utrzymać porządek, psiak też coraz mniej rozrabia w części ogrodowej więc jest spokój
widzisz u mnie jeszze deszczu nie ma ale przestało sypać a ze jest +3 to wszystko topnieje w oczach. nawet poszłam kulki odśniezyć bo snieg cięzki się robi i by mi je połamał.