Tamaryszek jest boski, podziwiam, nie widziałam nigdzie białego, śliczny.
Wszystko pięknie Ci rośnie, kwitnie, cudny maj. U mnie też padało, całą noc i dzień, w nocy to nawet dość solidnie,
w końcu porządnie podlane.
Na wiśni, śliwce i czereśni mam mszyce w ilości przemysłowej. Co roku są, ale w tym, to już naprawdę inwazja.
Może jednak natura sobie poradzi
Jutro plan na posadzenie już wszystkich pomidorów do gruntu. Wczoraj moje zasoby wzbogaciły się o kolejne „forumowe” sadzonki , mogę już rozmieścić wszystko i czekać na owoce. Zdjęcia będą po posadzeniu
Wsadziłam dzisiaj w końcu papryki. Łyso koło nich. Ci tam można by dać użytkowego? Rzodkiewki można? Może coś innego?
Wykorzystałam patent Mrokasi do odsiewania ziemi. Chciałam odsiać kamienie i korzonki chwastów. Na pewno nie wszystko wyłapane, ale z taką pomocą znacznie szybciej idzie mi rozwożenie góry po wykopkach.
Posadziłam też jeden z dwóch szpinaków malabarskich. Mam nadzieję, że nie padnie.