Mój azyl na wichrowym wzgórzu
14:56, 18 kwi 2021
Nie robię tego co roku, ale jak robię to dość radykalnie. To dość uciążliwa czynność. Ktoś kto robił wie o czym pisze. W tym roku skończyło się tylko jednym kolcem w dłoni, ale musze dokładnie wszystkie gałązki pozbierać, by psy sobie nie wbiły.