Nieeeee to już teraz szczegóły .wyrzuciłam bukszpanowy żywopłotek i rodonki dałam do cienia za magnolie, a w ich miejsce róże 4 posadziłam .
Pokaże jak będzie efekt...jeszcze muszę korą wysypać . dopiero wożę kompost pod korę bo przecież tam żółciutka glina ,coś trzeba tę ziemię podrasować .
Agatka Jak będzie efeeeekt to pokażę , a po za tym okropnie nie czasowa jestem,wertykulacja jeszcze nie zrobiona ...a nawożenie potem ...aparatu nie mam czasu wziąć do ręki
Irenka a co to za magnolia ...poluj . ja Rusticę rubrę upolowałam za 40 zł
z tym miejscem to widzę wszyscy mamy problem
Ewka głogu już nie mam . załatwił go grzyb i do tego stopnia że stracił liście w lipcu ,nie posadziłam już drugiego bo jednak to miejsce było nie dobre dla drzew , podmokłe . od dwóch lat są tam berberysy.
mogę jedynie ci poradzić że by głóg nie rósł w wilgotnym miejscu , bo wtedy łapie grzyba . musi być słońce i w miarę sucho . w Wadowicach rosną koło drogi i w takiej suszy że czasem mi ich szkoda było ,jednak tam są piękne i bujają ładnie a u mnie w mokrym miejscu zdechł po 5 latach zmagań a grzybem .
Hiacynty i magnolia juz powoli przekwitają.
Róże sadziłam wiosną , tj. w ub. miesiącu
2 Afrodyty, 3 Stefani Baronin, 2 Pastelle, 3 Moonsted, Gospel , Ascot, Goethe, Edenka, Queen of Sweden- wszystkie ładnie sie przyjęły , wypuszczaja juz listki. A ja czekam
Pani Danusiu, jest to takie miejsce - strona północno-wschodnia - przejcie zza domu na tylną część ogrodu - z jednej strony (od zachodu) osłonięte tarasem i dość sporym różanecznikiem, a z drugiej (od wschodu) ogrodzeniem i "sąsiadowym" żywopłotem z ligustru. Od północy nic nie osłania (stąd teraz magnolia mi lekko przymarzła od wiatrów). Słońce pada rano tak do godz. 10-11 i bardzo późnym popołudniem. Niestety mam w tym miejscu glinę - zatem zrobię drenaż i wymieszam podłoże z dobrą ziemią. W teorii (jak tak troszkę poczytałam o Hakonechloa) wydaje mi się, że warunki i stanowisko wybrałam odpowiednie. Chciałabym je posadzić wzdłuż ścieżki. P.S. Ale różanecznik i azalia bardzo dobrze się tu czują
Tożto chwyt profesjonalistów - tzw. krajobraz zapożyczony tutaj jeszcze możesz dodać że przez Ciebie kupiony. Śmieszna ta magnolia.
Jeszcze raz spojrzałam na ten Twój przelot przez ogród - bardzo udany. Nieźle czarujesz w tym swoim ogrodzie że tak pięknie jest a potem czarujesz nas takimi cudnymi zdjęciami
Piekna magnolia no i hostki wypas moje już wykiełkowały też rutewki też już sa w pięknych kępkach muszę im się bardziej przyjrzeć, mam delavayi, i jakieś niższe, muszę rozpoznać gatunki, Elin nie mam wszystkie hosty w takich cenach? to miałaś wydatek
U Was chyba jakieś powietrze morowe wszyscy na akord chyba robią. My posadziliśmy dzisiaj- sama nie dałabym rady- tam tak twardo jak na skale . Grześ się namęczył okrutnie.
Zakwitła moja kapryśna magnolia Iolanthe. Zima była łagodna, przymrozki jej na razie nie zaskoczyły i może wreszcie zobaczę jak wygląda w pełnej krasie. Mam ją już długo, ale często przemarzają jej pąki kwiatowe zimą.
Kwiaty jeszcze trochę w pąkach.
Mirelko, ale ja zamierzam posadzić swoje tujki na żywopłot.Nie chcę patrzeć na płot. Nie wiadomo też co sąsiad w przyszłości zrobi.
Dziękuję w imieniu magnolii
Iwonko dziękuję.Madżenka mi pisała, że magnolie lubią słoneczko i miejsce osłonięte od wiatrów.Z boku domu wydaje się być idealnie.Tylko co sadzić koło magnolii??hm muszę pomyśleć bo cała koncepcja boku padła.
Zostały z przodu sosny piramidalne, doszła kosodrzewina i dumam czy dać tam malutkie kosodrzewinki czy obwódkę, czy może porozrzucane kule z trawami??
A w drugiej czesci z boku domu byłaby magnolia i coś jeszcze, tylko co???