Gunnera - parzeplin
11:48, 14 mar 2021
Czas rozmrażania mamy za sobą
Obiecałem podzielić się efektami. Okazuje się, że bulwy mogą zmarznąć i to porządnie, mimo że z zewnątrz były twarde jak kamień, to w środku po rozmrożeniu wszystko przerwało. Wszystkie bulwy już wypuszczają po kilka liści i pojawiły się już pierwsze "szyszki". Tym samym większość poradników dostępnych w internecie zawiera te same, błędne informacje. Na pewno nie można dopuścić do uszkodzenia korzeni, natomiast same bulwy mają całkiem sporą odporność na mróz. Na pewno pomaga im w tym ich budowa "na cebulkę". Jak mają się Wasze gunerki?
Obiecałem podzielić się efektami. Okazuje się, że bulwy mogą zmarznąć i to porządnie, mimo że z zewnątrz były twarde jak kamień, to w środku po rozmrożeniu wszystko przerwało. Wszystkie bulwy już wypuszczają po kilka liści i pojawiły się już pierwsze "szyszki". Tym samym większość poradników dostępnych w internecie zawiera te same, błędne informacje. Na pewno nie można dopuścić do uszkodzenia korzeni, natomiast same bulwy mają całkiem sporą odporność na mróz. Na pewno pomaga im w tym ich budowa "na cebulkę". Jak mają się Wasze gunerki?

