Udało się wyskoczyć na chwilę do ogrodu. Dziś było 6 st. C, na plusie oczywiście
Przekopałem, a właściwie przemieszałem, ziemię w foliaku. Trochę poprzestawiałem doniczki, worki ze zrębką, czy paliki. Fajnie było rozruszać się po zimie
Niestety:
- ziemia miejscami jest tak sucha, że aż się osypywała. Podlewana była jesienią, a potem wrzucałem śnieg. Ale to nadal mało, zdecydowanie za mało,
- niestety rozrzucona trawa z ostatniego koszenia nie rozłożyła się. Miejscami zrobił się zbity filc, a miejscami leżała niczym siano. Mam nadzieję, że przemieszanie wszystkiego pomoże i do wiosny będzie dobrze.