Hehe sprzedajesz?
tak na serio potrzebuję tam coś reprezentacyjnego a oni już raczej się wyczerpali z towaru- byłam tam w maju i kupilam wszystko co miało wygląd, myślę że do przyszłego roku co najmniej nic im godnego uwagi nie urośnie- widziałam szkółkę a tam same maluchy...
Smutny jest w cudzysłowiu Domownikom ogród pasuje, eM kocha trawy podobnie jak ja, Młody zachwyca się zielonym trawnikiem, psiak wygrzewa się na granicie a ja cieszę się, że moglismy to wspólnymi siłami stworzyć i są plany na kolejne remonty.
Ola, zauważyłaś różnicę we wzroście ML? W ogrodzie prawie codziennie podlewany i ładnie idzie do góry i na boki a na przedpłociu wodę dostaje dwa razy w tygodniu i są o połowę mniejsze od tych ogrodowych. Morał z tego taki, że jak chcesz mieć szybko duże trawy to nie oszczędzaj na wodzie
Marta, dziękuję za tak dogłębne zbadanie tematu moich trawek Jednak chyba będę za wielkie...a co roku je dzielić to mija się z celem. Chyba wybór padnie na Amazony.
Aga, dołuje Cię ogród czy tak ogólnie wszystko? Ja miałam dwa tygodnie temu takie zniechęcenie...niby chciałam coś zmieniać ale z drugiej strony ciężko było mi się za coś zabrać...zostawiłam temat otwarty i tylko podlewam
Podejrzewam, że z początkiem jesieni dostaniemy energii do dalszych zmian!
Ewka, okresliłabym to jako próby tworzenia I coś mi tam nie gra na tej żwirowej ale nie potrafię określić co...poczekam, poobserwuję i pewnie będzie pstryczek w głowie
A dlaczego smutny? Miałam wizytację znajomych i to oni określili mój ogród jako smutny...nic nie kwitnie, no hortki ale mogłam dać 8 różnych odmian a nie jedną limkę i tylko trawy i trawy...