Płasko, heh, to masz łatwiej, ja mam płasko tylko na tarasie, przynajmniej donice się nie bujają
Żwir jest świetnym tłem - i dla zieleni , i dla kolorów
A przy okazji - co to za różowa żarówka na ostatnim zdjęciu?
Oj dawno mnie nie było - cały sezon wakacyjny !!! Już jestem, nie będę się długo rozpisywać, bo wiadomo - najbardziej lubimy relacje zdjęciowe, więc taka będzie.
musze ja koniecznie wysadzic na rabate - zrobic to teraz czy wiosna?
znacie sanwitalie??
uwielbiam ta jednoroczna roslinke. Kwitnie od maja do mrozow, ktore jej niestety szkodza, bo pewnie i do nastepnego maja by dala rade. Daje rade dosc dlugo bez wody. W tym roku zebralam nasionka i postaram sie sama wyhodowac.
Ławka cudna co prawda już zajęta i przysiąść się nie da ale można obok na trawce.
Mam nadzieję że w przyszłym roku dam radę przyjechać na dni otwarte. Szkoda że mam tak daleko bo najchętniej to bym przynajmniej raz w miesiącu przyjechała pospacerować.
Ja swoją lubię i to bardzo
A jaką dużą u siebie przewidujesz?
Przyjechały irgi. Nie są to najpiękniejsze sadzonki na świecie, ale mam nadzieję, że stworzą piękny żywopłot
Może jutro zacznę sadzenie, albo jeszcze dzisiaj jak nie wytrzymam (przy latarce)
Pokrój krzewu by się zgadzał, kwitnienie bukietowe też. Duża szansa, że to Charles Austin. U mnie też jesienne pędy wypuszcza długie, których nie przycinam tylko wiosną jak już róże startują przyginam ( kulkuję) pęd. Kwitnie wtedy bardzo szeroko i obficie. Po pierwszym kwitnieniu te długie pędy skracam na jakieś 60 cm. Ona u mnie rośnie między wysokimi rozplenicami, więc musi być wyższa.
Pierwsze zdjęcie to Hansestadt Rostock z dnia 13 lipca po prawej masz rozplenice. Jeśli chcesz to szukaj w moim wątku w sierpniu, bo lipiec przeleciałam i jakoś nie znalazłam.
To ostatnie zdjęcie z poprzedniego wpisu podpisałam Charles Austin i w prawym rogu widać kawałek rozplenicy.