Nie, toby było za dobrze Mam dwa krany wyprowadzone na zewnątrz: jeden z przodu domu, drug z tyłu i dwa węże ogrodowe. Jak pada deszcz, to nam się wydaje, ze nie trzeba podlewać ogrodu. Mam też rabatki, które są lekko pod dachem i deszcz nie dolewa. Wtedy sąsiadka zawsze się ze mnie śmieje, że podlewam ogród, jak padało.
W tygodniu zabiera mi to sporo czasu, bo podlewam sama - jak pomagają dzieci - podlane jest byle jak
W weekend pomaga mi M i "jego strona" jest zawsze podlewana dłużej
Takie mam nawadnianie
Ola, w tym roku tylko kosmetyczne zmiany Muszę poważnie zastanowić się nad nowym pomysłem. Jeśli co roku będę robić wiosenne rewolucje to nigdy nie doczekam się bujnego i rozrośniętego ogrodu...
eM też już wypomina, że po tegorocznej akcji wiosennej zarzekałam się, że w ciągu najbliższych dwóch lat nic nie zmieniam
ML masz najładniejsze z całego ogrodowiska Wiem, wiem konkretne sadzonki to podstawa! Pokazuj je częściej to może złość będzie mi mijać na moje i z nadzieją będę wypatrywać następnego sezonu