To nowa, jeszcze młoda rabata hortensjowo-powojnikowa. Niestety, jedna z hortensji mi padła (zawinęłą się w ciągu 2 tygodni, nie mam pojęcia, co jej było). Bodziszek Rozanne daje czadu, powojniki zdecydowały się zakwitnąć jeszcze.
Obydwa powojniki kupione jako The President - jeden nim faktycznie jest, ale ten drugi od razu wydawał się być inny. Może ktoś wie, jak mu na imię?
Wacław
powolutku porządkuję właśnie wg wysokości i kolorów ....
łatwiej jest mi to robić teraz ,jak widzę jak te roślinki u mnie rosną -z czym mi się podobają itp itd...
cieszę się ,że widzisz ,że jest lepiej
dziewczynom się żaliłam nieraz ,że drażni mnie ta rabata ....wystarczył mały impuls w głowie -dobrze namoczona ziemia po deszczu i 2 godziny mojej pracy
Miłego wieczoru
dla odmiany trochę skalniaka....za chwilę skończy mi się wolne ,to znowu nie będę mieć czasu na forum ,na zdjęcia ,na ogród ....więc teraz pomęczę moim ogrodem na zapas
Szykuję miejsce pod kolejne rabaty, drzewka owocowe, więc ogród czeka na swoją kolej. Ale to jedne z ostatnich prac, w przyszłym roku powinnam już stworzyć wszystkie rabaty i zacząć cieszyć się ogrodem w pełni.
Różanką już katować nie będę, zwłaszcza, że większość różyczek złapała czarną plamistość i nie wszystkie ładnie się prezentują, więc tylko kilka portretów.
Asia
pomalutku tak ....
ale tylko takie bylinkowe roszady robię .....
poprawiam miejsca ,które mnie drażniły .. aż do skutku ...
tą rabatę przerabiałam też ze 4 razy ....ale w końcu mi się podoba
kolor przewodni bordo ,czerwień ,żółty ,biały ....biały mam na każdej rabacie coby się jakoś wszystko łączyło
wiem ,że taka szalona kolorystyka ,ale do buka bordowego jakoś wszystko było mi za ponure ....dosadziłam dwa esk Sunsety ,przesadziłam buka bordowego z placyku....
dosadziłam kfiotki i tak mi to wyszło ....podoba mi się ....jest po mojemu
nie mam dobrej fotki przed ,tylko taką znalazłam z dalsza
a teraz tak
W ramach relaksu i rekonwalescencji poszpitalnej
wyplewiłam sobie rabatę brzozową na nowej części ( czasem mówię na nią śmietnikowa )
i wiecie co -jednak gruba ściółka z kory jest boska -plewienie na niej zajęło mi może 20 minut -chwasciki wyciągałam bez problemu .....
koniecznie po jakimś zastrzyku finansowym muszę się zaopatrzyć w korę na te kawałki od nowa przeryte i na te co mi brakło poprzednim razem
tadam ....teraz się pochwalę wyplewioną rabatką
znowu pospamuję takimi samymi ujęciami -nigdy nie mogę się zdecydować ,które zdjęcie fajniejsze