Gosiu to stipa przycięta w lipcu bo po ulewnym deszczu leżała rozpłaszczona na całej rabacie. Wyczesywanie na nic się zdało i cały czas był jeden wielki kołtun. Na innych rabatach stipy też w większości po cięciu. Parę młodych zostawiłam bo w miarę dobrze wyglądają i nie zagłuszają innych roślin.
Rabata w przeróbce więc stipy wykopię, a wiosną przesadzę młode siewki.
Nie wiem Gosiu czy nachyłki się same wysieją bo mam je pierwszy rok. Chciałabym zamówić sadzonki ale w ofercie na 2021 jeszcze nie ma tej odmiany.
Kiedyś tam będąc w szkółce wpadł mi w oko słoneczniczek Bleeding Hearts' i dziś stwierdziłam, że super wpasował mi się na różance, gdzie go wsadziłam. Kwitnie mi od czerwca i sama jestem ciekawa kiedy skończy bo pąków ma jeszcze mnóstwo. Kwiatki w różnym stadium rozwoju mają różną barwę, od rudo czerwonej po blady pomarańcz. Całkiem fajnie to wygląda szczególnie, że listki są z lekką nutką bordo, takie zielono bordowe
Dzisiaj wzięłam się na przycięcie wierzb przed domem bo już się rozczochrały na maxa. Uciachałam też największe stipy bo się pokładały na wszystkie strony.
Przed
I po
Urlop miałam stacjonarny i raczej czynny : wnuki, weki, ogród...
Jedynie wizyta w szkółce w Nałęczowie przy okazji krótkiej wycieczki do Kazimierza
Szkółka Zielone Wzgórze posiada ciekawy ogródek:
Wiem, jestem monotematyczna wszędzie kocimiętka ale co tam, lubię ją i ona mnie chyba też bo rośnie jak głupia. Dzisiejszy zagonek to podzielona Cat's Pajmas, ta kupiona wiosną. Drugi raz już ją dzieliłami jakoś nie mam obaw czy przeżyje. Przeżyje musi
Wymyśliłam sobie po jednej stronie kolistego trawniczka bodziszki Rozanne a po drugiej kocimiętki. Będzie niebiesko całe lato. A pomiędzy tymi plamiskami mam tę rabatę pod płotem
Korzystając z wypadu do przyjaciół do Koszalina udało mi się zobaczyć ogrody Hortulus. Powiem wam że zrobiły na mnie średnie wrażenie. Widać że ogród bardzo zmęczony upałem i nie wszystko się podlewa ale wiele drzew i krzewów było na granicy życia i śmierci, o bylinach i jednorocznych nie wspominając. Może nie nadążają z podlewaniem ale ukatrupić metrowe rododendrony to nie jest kwestia nie podlewania przez tydzień. Zwłaszcza że są to ogrody komercyjne, gdzie za wejście się płaci. A odwiedzających jest masa. No ale może ja się nie znam.