Dzięki dziewczyny! Trawnik był jednym z najlepszych pomysłów, trafiony w 10, efekt jest wart pracy i pieniędzy. Mam nadzieję, że będziemy się nim długo cieszyć .
Dziś miałam przyjemność odwiedzić Kasyę i zobaczyć jej ogród. Jestem pod wielkim wrażeniem sposobu w jaki Kasia urządziła swój niewielki ogród i jak zestawiła ogromną ilość roślin. A przy tym uniknęła wrażenia chaosu i nadmiernego zagęszczenia. Niesamowite! W każdym razie doszłam do wniosku, że u mnie się jeszcze bardzo dużo zmieści .
Kasiu, dziękuję za wspaniałe przedpołudnie. Pyszne jedzenie, kojące widoki i nastrój. Uśmiałam się. Jednak ten nasz babski klub ogrodowy to same wariatki. Pocieszam się, że nie jestem w tym szaleńtwie odosobniona. Mina twojego męża była bezcenna jak opowiadałyśmy o naszych wariactwach Pogodę zamówiłaś bardzo letnią
Ogród pięknie się rozwinął, to idealne miejsce relaksu i spotkań. Zostawiam kilka zdjęć, telefonem. Dziewczyny bardziej profesjonalne robiły. Na pamiątkę.
Schmetterling to też mój ulubiony. Kwiaty są ładne z każdej odległości.
Nie był tani, ale za taki okaz zapłaciłabym i drugie tyle bo cieszy i to bardzo.
China girl jest podobna do Milky way, kwiaty ładniejsze z bliska.
Jeśli tylko masz miejsce to się nie wahaj Kousy mają same zalety. Nowoczesny, lekki pokrój, kwitnienie w porze nie zagrożonej przymrozkami, długie i obfite. Ozdobne kuleczki, najpierw zielone, potem czerwone, no i fajne przebarwienie na jesień. Drzewo idealne i co najważniejsze przy małym ogrodzie - nie za duże i dobrze reagujące na cięcie.
Wrzucam te zestawienia w celach dopingowych Gdy mam gorsze dni i wydaje mi się, że nic mi nie idzie to takie porównania są mega motywujące. Nawet jeśli nie do końca jestem zadowolona z nowych kompozycji to i tak jest lepiej niż było.
Rabata przy altanie
Chyba fajnie wyszła, lekko i zwiewnie, mimo, że tyły jeszcze nie skończone.
Hakonki robią robotę to fakt I dobrze mi rosną, dzielę już i obsadzam nowe miejsca.
Ja jeszcze dwa lata temu wiedziałam o dereniach tylko tyle, że mają pstrokate liście. Totalna ignorancja. Kousy mnie zachwyciły. Ale kupowałam z kwiatami, bo faktycznie czasem długo trwa zanim pierwszy się pojawi.
Weisse fountain jest moim ulubionym. Super wygląda na tle pissardi - tak go widzę z okna kuchennego. Uspakaja nico ten bordowy kolor.
Na czterech dereniach poprzestanę Jednak nie jestem typem kolekcjonera. Chyba, że różowy kwiecisty wpadnie mi w ręce to nie odmówię
Mało mam starych zdjęć do porównań, ale te nieliczne muszę sobie na doping co jakiś czas cytować Narzekam, że wolno idzie, ale jak na jedną babę w rok to i tak niezły wynik
Mnie też cieszą nowe fragmenty doklejone do starych. Trawy i hortensje to dobry kierunek na dużym froncie.
Kanciki są jedną z moich ulubionych prac w ogrodzie. Mam byle jaki trawnik, który dzięki temu zabiegowi choć trochę cieszy oko
Co do tego "miodzio" to polemizowałabym
Dwa srebrne potwory straszą bardzo. Nic pod nimi nie robię.
Rozprawa z tymi świerkami będzie ostatnim etapem remontu. Pewnie nieprędko, bo wszystko idzie mi jak po grudzie
Marzeniem jest takie rondo jak twoje z brzozami, pasowałoby tu idealnie
.