Gosiu, dziękuje za odwiedziny, Rzadko tu się wpisuję, bo i czasu brakuje, i siły by wszystkich odwiedzić. Taka pora, a tej wiosny, jakoś byle jak u mnie. I nie mam co pokazywać.
Do ogrodu nie trafiam w porę kwitnień, a zieleń, mimo atrakcyjności, porywa tylko w fazie pierwszych wschodów i listków. Czekam na irysy i piwonie. Rododendrony już powinny być w odpowiednim nastroju do rzucania uroków.
Idę do Was pooglądać nowości z Waszych pobytów w szkółkach.
Ja ominęłam jeden kiermasz kwietniowy, a teraz, z uwagi na wyjazd czerwcowy, ominę i czerwcowy zlot szkółkarzy. Czyli u mnie nowości brak.
Pozdrawiam zaglądających.