Przykro mi, że to powiem, ale mój warzywnik się.. zeszmacił .
Rozsypały się niskie skrzynie drewniane, więc z bólem serca, ale zdecydowaliśmy się na agrotkaninę:
17 maj, a warzywnik nadal patrzy na mnie smętnym okiem zbitego psa, żebym wreszcie go uprzątnęła. W kolejce czekają papryki, miechunki, kukurydza i jednoroczne:
Na pocieszenie więc kupiłam szałwię
Napadła na mnie , stała przy chodniku
Najpierw kupiłam, później dopytałam o odmianę
Niby była opisana jako wieloletnia, a odmiana w necie „Amistad” opisana jako jednoroczna