trzeba ludziom dostarczać rozrywek i tematu do plotek bo by w depresję powpadali
ja dopiero teraz się zorientowałam że jak sadziłam rododendrony od sznurka to ten sznurek dalej tam jest
Rozumiem o co chodzi, ale boję się szpadlem aby nie uszkodzić korzeni tych świerków na pniu, a jest ich tam sporo.
Polinko, tak sobie myślę, że co by tam nie zastosować to robota i tak zawsze będzie bo zawsze coś "ucieknie" z szeregu
Ostatecznie to nie jest jakiś kilometrowy odcinek żeby nie można go obskubać raz w roku. W wątku o Red Baronie czytałam, że da się to zrobić Póki co marzę, żeby się zagęścił