Na koniec zdjęcie szczęśliwego psa.
I muszę się podzielić radością spontanicznych zakupów, które okazały się być wcale nie takie małe.
Hakonechloa Green Hills i pióropusznik wschodni.
Boltonia różowa, sadziec Lucky Melody, penstemon Cha Cha Lavender, paprotnik zbrojny i narecznica samcza Crispa Cristata.
Penstemon przekwitnięty, ale za to sadzonka ładnie rozkrzewiona, z której da się pobrać dwie zaszczepki.

A na boltonię już od dwóch lat się czaiłam, choć myślałam o białej.