I ja Ci bardzo dziękuję za towarzystowo i eMusiowi, który nas zaszczycił
i był prawdziwą niespodzianką tej wyprawy
Za labirynt nie dziękuję, bo miałam ochotę wyskoczyć przez
żywopłot tworzący zielony mur,
ale Wam zaufałam tym co mają oczy powyżej i widzą wszystko...hmm
i ta fota budząca strach, że znikasz w otchłaniach labiryntu
już przed wejściem wygłądałam jak widmo.. Auu, huhuuu...
W ogrodzie mniej pielę. Bardziej jak co roku w lipcu nastawiam się na wypoczynek. Pogoda w kratkę jak nie ściana deszczu wylewa się z nieba to żar, że nie można wytrzymać. Od dwóch dni mocno się wychłodziło.
Po ostróżkach przyszła kolej na lawendę i perowskie.
Ula w markecie ciężko o takie odmiany. Ciężko też o hortensje przynajmniej u nas. Miałaś rację, chopin obroniła się. Uff to wielka ulga bo naprawdę ją lubię. Ja sie zbieram jak co roku aby zakupić Rhapsody in blue. Tylko gdzie ja ją posadzę. Oto jest pytanie
Monsterę, którą dostałam dla córci od Karoli już posadziłam, jest przepiękna
dostała świeżutką ziemię i doniczkę
zapuszcza korzonki
Karola nie dziękuję