musi byc funkcjonalnie, inaczej, wszyscy się szarpią.
Taka rabata jak pokazujesz jest bardzo ciekawa, jednak wydaje mi się że przy tak bardzo masywnej rabacie jak Twoja , powinna mieć więcej 'oddechu' w postaci niskich nasadzeń. Tył wysoki, - krzewy, przed nimi może piętro wysokich traw, potem mogą być punktami czy niezbyt gęstym szpalerem drzewa, dalej średni łan i dalej nisko na sporej przestrzeni- 1 plama, albo kilka w jakimś układzie, np pasy skośne. W tych niskich dywanach mogą być ciut wyższe plamy, wysokości max średniego łanu.
Z grzybem nie musiałam na magnolii walczyć przynajmniej, od lipca walczyłam z różnymi paskudztwami po powodziach, tego mi przynajmniej darowano Jeszcze teraz jodełka niewyraźna...ale zaszczyt bożonarodzeniowej w ogrodzie dostanie
Mam nadzieję, że Twoja zuzanka już zdrowa?
Prawie 30 lat nieustannie powtarzam jakie kwiaty lubię, to czasami mi dogadza
Kasiu, śliczna ta magnolia,moja susan cały rok walczyła z grzybem, ale taka żółta mi się jeszcze marzy
i różyczki piękne eMuś Ci podarował zna się na rzeczy
buziaki, Kasieńko
Wielkie rozłożyste????? Ma dorosnąć do 3-4 metrów!!! Zresztą zgryza mam...u mnie nie zapowiada się na drzewo...muszę zdjęć poszukać i zobaczycie...jak z tego drzewo zrobić, nie wiem zupełnie czy się da...
Rozbierać mojej nie będę W przyszłym roku już bez czapki będzie
Właśnie z tym jest ból...moja to raczej krzew i zaczęłam szukać czy ją się da wyprowadzić na drzewko. Na drzewko to chyba szczepiona musi być...
Także u mnie zapowiada się na rozłożystą...
Trawy są tam gdzie czosnki..... dużo traw.. wielka kępa.. od strony tarasu.. ale jak kwitną rh to je też widać o tarasu, bo trawy są jeszcze niskie.. a rh na górce.
Foto dziś... tak że widać dwie strony rabaty, po lewej rh, a po prawej trawy..
Te widoczki sa nawet bardzo bardzo ok! Bardzo podoba mi się jak zestawiłaś azalie japońskie- dominują blade róże, ale podbiłaś je akcentem ciemnoróżówego rhod.
Gdzie tam zmieściłaś trawy? Są po drugiej stronie rabaty, twarzą do domu?
Rabatkom nic nie robię od trzech tygodni.... Tak to juź jest, gdy w ogrodzie mało bylin a dużo bukszpanów. Do takich wniosków doszłam w poprzednim ogrodzie i kontynuuję bukszpanową przygodę. wygląda jak wojskowa dyscyplina a ja odbieram mój ogród poczochrany.
Magnolia moja tez na największym wygwizdowie , w największe mrozy rosła i kwitła cudnie. Więc to drzewka glupotooporne
Kasiu okrycie jej nie zaszkodzi pod warunkiem że za wcześnie tego nie zrobisz Ja ma taką samą, tez krótko kwitnie i jest cudowna. Moi znajomi maja taką samą jako wieeeeeeeelkie rozlożyste drzewo po 10 latach od posadzenia. Dlatego moja poszła w kat ogrodu , gdzie na nią szczególnie mrożne wiatry wieją. Wg mnie jest bardzo odporna, chyba najodporniejsza ze wszystkich posiadanych przeze mnie magnoli. I tak twierdzę że o powodzeniu kwitnienia decyduje nawozenie w poprzednim sezonie
Wprawdzie Wrocław cieplejszy ale ja mieszkam w jego okolicach, gdzie wieja mrożne zachodnie wiatry, temperatura zimą jest zwykle o dwa stopnie niższa i magnolia nie ma żadnej oslony tylko 12 ha pola na ktorym hulają mroźne wiatry.