Hehe, mam nadzieję, że takich "świąt" będzie teraz więcej
Polinka, cisy wyglądają jakby umierały. To te z drugiego transportu, którym cała ziemia z korzeni się obsypała. Bo te pierwsze były sadzone z dużą bryłą i te są ok
Cieszę się, że do mnie zaglądasz Ja u Ciebie ostatnio też jestem często, z przyczajki
...i za szybko wiedzieć nie musi... trzeba dawkować takie informacje
...a najlepiej tak go naprowadzić, żeby sam "wymyślił", że w tym konkretnie miejscu KONIECZNIE trzeba coś zmienić
....mój eM rzadko miewa takie olśnienia, ale właśnie wczoraj przywiózł nowe palisady do wymiany przy tarasie...nawet nie śmiałam westchnąć, że może jakieś inne... ważne, że od wczoraj się wymieniają
Coś o tym wrotyczu czytałam, ale nie kodowałam, bo nie było u mnie tego problemu..... dzisiaj jednak rycie we wszystkich roślinach z tej szkółki- zobaczymy co tam będzie?? Jakieś niespodzianki? Chyba nie lubię niespodzianek
Ela kiedyś pisała, że płukała korzenie....muszę dopytać.
Frosted Curls pod brzozą Youngii zamieniłam na Bronzity, bo większe są i ładniej to wygląda. A Frosted dam przy altanie....tak się w oczy nie rzucają. Coś nie chcą mi rosnąć
Żurawki jeszcze zmieniłam. Tzn dałam wszystkie takie same.... jednym ciągiem....zamiast dwóch odmian.
Jeszcze chcę zmienić przy kulkach coś, bo Ice Dance też mnie denerwują.
Ogólnie....tak chwaliłam carexy a teraz one mi takiego psikusa robią Albo brzydkie, albo nie chcą rosnąć. Obrażam się na nie!!! Foch z przytupem normalnie!!!
Współczuję opuchlaków...Plaga jest tego dziadostwa, nie pozostaje nic innego tylko każdą roślinkę sprawdzać w szkółce. A w ogrodzie można lać wrotyczem ale pewnie to już wiesz?