Mi na razie nic nie wylazło. W warzywniku ślimaki zjadły mi pół dyni .
Na wielkie plony nie liczę bo tak na spontanie wszystko sadzone i gleba nie za bardzo przygotowana. Na przyszły rok się przygotuję jak należy .
Na razie jeszcze nic wielkiego. Stoi w miejscu i nie ma funduszy na więcej.A plany są. Kiedyś może pójdą do przodu
Ale moze jutro zrobię zdjęcie z obecnego stanu.Ale szłau nie mam ostrzegam .
Widziałam Twoje bajora i powiem, że podobne do moich Żaby przyjdą.Moja albo siedzi w jeziorku, albo zakopuje się w korze. Brakuje mi tu płycizny dla ptaków, żeby mogły się wykąpać. Muszę coś pomysleć.
Ja do jednego "jeziora " posadziłam lilie wodną. Ciekawa jestem, czy zakwitnie.
Musze jeszcze dopieścić to miejsce. Zapewne w przyszłym roku nabierze to jakiegoś wyglądu.
W innym miejscu też trwają prace upiększające. Powiększamy placyk przed ławeczką. Będzie miejsce na stolik i krzesła.
Mąż dodatkowo przeniósł beczkę na deszczówkę za garaż.
Odzyskaliśmy tutaj dużo miejsca. Niedługo będzie można siać trawę.