O, a ja się zastanawiałam, kiedy ja ten mój przeogromny wór hydrokomlexu zużyję do trawnika
A on pod wszystko może być!
Tak to jest, jak się nie czyta tego, co na opakowaniu napisane
Danusiu, ja już nie raz u Ciebie byłam, tylko śladu nie zostawiałam
Wiem, że stawów masz więcej, niż jeden, choć nie wiedziałam że aż cztery
Zazdroszę Ci tych ptaków, wiem, jak pieknie las rozbrzmiewa wczesnym rankiem, zdarzało mi się je słyszeć, a najpiękniej śpiewały w Borach Tucholskich
Tesia, w noc przed tornadem było tak zimno,że listki i pąki wszystkie zrobiły się bordowe i potem uschły , niżej tylko jeden pęczek został i teraz kwitnie, już myślałam,że ją straciłam jak Josephine
No coś podobnego To znaczy, cieszę się wraz Tobą, że przeżyła, ale żeby tak przez jedną noc tak roślina zmarniała?
mam zdjęcie, bo jej zrobiłam, tak po nocy wyglądała listki bordowe się zrobiły pączki poszły do dołu a po 2 dniach uschły chyba było 8st., wtedy w nocy i wietrzysko
Też mnie urzekły... Irenka ma dobry gust! Wypatrzyłam też śliczne szpadki z kuleczkami...
A wyprawy zazdroszczę.. Nie ma nic lepszego jak chłód wody na taki skwar..
No ale jak to rośnie razem? Z mojej mikrej wiedzy wynika, że irysy lubią słońce, a brunnera wręcz przeciwnie! Irenka jakoś je ubłagała czy urok rzuciła? Napiszcie proszę, bo kompozycja bardzo widowiskowa
Też mnie urzekły... Irenka ma dobry gust! Wypatrzyłam też śliczne szpadki z kuleczkami...
A wyprawy zazdroszczę.. Nie ma nic lepszego jak chłód wody na taki skwar..
No ale jak to rośnie razem? Z mojej mikrej wiedzy wynika, że irysy lubią słońce, a brunnera wręcz przeciwnie! Irenka jakoś je ubłagała czy urok rzuciła? Napiszcie proszę, bo kompozycja bardzo widowiskowa
Jestem po ogromnym wrażeniem Twojej wyprawy kajakowej i jednocześnie zdumiona, ponieważ Rawkę znam bardzo dobrze a nawet nie wiedziałam, że jest tak dzika
Sugerujesz, żem pinokio?
Gdzież bym śmiała ja normalniasto
no i niezła ze mnie
bo nie podziękowałam w imieniu swoim i córek za komplement pod naszym adresem ale mam nadzieję, że wybaczysz
Tess miło że wdepnęłaś ogółem mam 4 stawy przy samym domu 2 , drzew mam najwięcej w całej wsi , niestety zwyczaj wycinania(często zima bo do pieca nic nie ma) panuje nagminnie a nasadzeń brak choc gmina daje co roku to ludziom sie nie chce .Ja co roku sadze sporo drzew po 200-300 sztuk i w ten sposób mam spory las i grzyby i ptaki i cień
zimorodka złapała akurat córcia zdążyła go uchwycić ale ptaków jest mnóstwo i śpiewaja od szarego świtu,cudowna chwila gdy jeszcze dnia nie widac i po kolei właczaja sie kolejne głosy ptaszyn .Zdaża mi sie juz nie spac 3-4 rano i słysze jak się budzą, do tego kląskanie i pluskanie ryb w stawach rechot żab...
pozdrawiam
Jestem po ogromnym wrażeniem Twojej wyprawy kajakowej i jednocześnie zdumiona, ponieważ Rawkę znam bardzo dobrze a nawet nie wiedziałam, że jest tak dzika
Bogdziu, i jak tu pracować można, kiedy Ty takie śpiewanki z rana dawkujesz?
Przeczytałam, pośpiewałam: Rude, czarne i kremowe paski mam,
rude czarne i kremowe paski mam.[i]
i zapragnęłam, tak aż do bólu, być na łace pełnej polnych kwiatów, nad którą fruwają
[i]najpiękniejsze owady w świecie, takich pasków nie znajdziecie.
Tereniu jak Ty to ładnie napisałaś, aż mnie sie wesoło zrobiło. dzięki.