Melduję, że byłam u Zbycha po trawki.
Mąż wybrał sobie hosty. Takie ładne chyba Ice and Fire, ale Pani nie była pewna.
Mamy tu także rozplenice Hammeln na dolne piętro skarpy, All Gold na cienistą, bo 5 z alba nie przeżyło i molinie na próbę.
Nigdy nie miałam molinii, muszę przetestować.
W końcu skończyłam prace przy skarpie /ostatniej do zagospodarowania/ Tak do wyszło.
Jestem zadowolona. Przede wszystkim z tego,że nie będę się już tak bardzo bała nagłych gwałtownych opadów. Gazony zatrzymają ziemię i korę przed spłynięciem. Reszta to już kwestia czasu, aby rosliny urosły. No i oczywiście stała pielęgnacja.
Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Ten buk już jest bardzo duży, rośnie jak szalony, odstąpił mi go kiedyś taki dziadek co prowadził szkółkę bo miał go dla siebie i dostałam go pod warunkiem, że będe o niego dbała bo jak mi powiedział idzie w dobre ręce. Szkólkę prowadzą jego wnuki i dalej u nich lubie kupować. Dzrzewa są piękne ale masz racje, że z czasem z nimi też problem, tak jak u mnie z sosnami i świerkami. Ale w upały cień, tlen no i ptaków mamy bardzo dużo Też mam misz-masz chodz walczę z tym i staram się grupami sadzić ale różnie potem bywa
Teraz ciesze się rodkami a za chwile będzie różany raj
Jolu, o tak. Dzisiaj w Gdańsku pada, zdjęcie karmnika, który kupiłam dla tego bywalca. Mam nadzieję, że się 'pokapuje' jak może się dostać do środka. Muszę tylko trochę podciąć gałęzie nad budką.