Tess może nie czytałaś, rabaty swoje zaczęłam wycinać z trawnika jakieś 9 lat temu może już 10 ...?
Ale zawsze były to jednoroczne rzeczy z niewielkimi wstawkami popularnych bylin.I tak jest do dziś.Trochę więcej wycięte,dokupione byliny i jeszcze wiele przede mną ,żebym czuła się "spełnioną" ogrodniczką słysząc pochwały i porównania do angielskich rabat wiem,że to komentarze na wyrost i zobowiązują mnie do polepszenia wyglądu terenu .Nie jest to kokieteria ja wiem,że jeszcze mi do nich daleko.Poza tym nie wzoruje się na nich sieję,wkładam co mi się podoba .
Wiele roślin od zawsze rosła w wiejskich i dworskich ogródkach naszego kraju i u mnie można je odnaleźć.
Aguś, niepotrzebne te wyjasnienia.
Przecież ja też tu jestem, wiem, ile czasu potrzeba na wizyty, rewizyty, wymianę doświadczeń, uzyskanie wiedzy.
Też nie zawsze sie wpisuję
Z tych samych powodów
Żegnam się z Wami na całe dwa tygodnie (jak ja to przeżyje?) już dzisiaj bo jutro pewnie zabraknie czasu Jedziemy jutro do Kubusiowa, niektórzy odpoczywać a niektórzy tańcować z łopatą
Buziole przesyłam
Jak my to przeżyjemy!
Gosiek, udanego urlopu
Wypoczywaj, akumulatory ładuj, sił nabieraj
Aguś, te upały wszystko wykończą. U mnie też słońce praży, smażąc i gotując roślinki. Jestem na miejscu, podlewam codziennie. I nic nie pomaga. W donicy - mokro, a roslinka (kwiaty, listki) obsuszona
Ten bukszpan zdobyczny od góry mi przypaliło...
3maj się
Dzięki Teresko..... wczoraj wlałam mnóstwo wody w te dzwonki co Wam obiecałam..... mam nadzieję, że mi nie poschną, bo też powiędły
Ze względu na Ciebie (serducho boli, jak się na to patrzy, prawda?) mam nadzieję, że nie poschną.
Ale tym, że nam obiecałaś to wcale, ale to wcale się nie przejmuj, dasz nam w przyszłym roku
Od dzisiaj zaczynam codzienną akcję podlewania.... następny tydzień praca na ranną zmianę, później urlop, więc może coś jeszcze da się uratować..... dzięki Teresko za słowa otuchy... one zawsze dają nam nowa siłę