Polinka, przyjdź, zrobiłam zdjęcie borda-eko co prawda z ubiegłego roku bo dziś nie zdążyłam przy nim oczyścić rabaty a potem było już szaro mocno (zmarzłam jak diabli) ale po roku leżenia w ziemi jest jak nowy
Czytam o tej Dobrzycy i nie mogłam skojarzyć o czym piszesz A tu wakacyjne rejony wspominasz Fajny ten Hortulus i żałuję, że w tamtym roku jednak nie oberzałam tych labiryntów bo przez kolejne 5 lat plany wakacyjne całkiem w inne rejony Polski
Ania, nie czytaj tych 200 stron, to tylko paplanina dla zabicia czasu w zimie Choć nie ukrywam, że brzuchy czasami bolały od śmiechu