Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogródek Lilki 14:44, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Witaj, Lilko
Zwiedziłam Twój ogród Zagłębiona altana powaliła mnie na kolana. Super pomysł, super wykonanie
I ta ilość różnych kwiatów.
No i ta ścieżka ceglana. Zachwyciłam się normalnie
Piękny masz ogród.
Zazdraszczam
Ogród nad Rozlewiskiem 14:12, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
...W moich planach życiowych nie było miejsca na kolejny ogród....

...O własnym kawałku ziemi przez wiele lat marzyła Matka mojego M. Wyjechała ze swej rodzinnej wsi „za chlebem” tuż „po okupacji” (nigdy nie mówi - „po wojnie”) jako młoda dziewczyna, dziecko prawie - w wieku 13 lat. Odbudowująca się Warszawa dawała ogromne możliwości, a w domu było biednie, „gąb do wykarmienia” dużo.
Ciężką pracą razem z Ojcem dorobili się domku na przedmieściach i stabilizacji. Przy domku Mama miała swój ogródek.
Nadeszły lata 70-te. Warszawa się rozbudowywała, na urodzajnych polach przylegających do ogrodu Rodziców powstawało wielkie osiedle mieszkaniowe. W miejscu domu Rodziców stanął jedenastopiętrowy blok mieszkalny.
Rodzice przenieśli się do własnościowego M, w jednym z bloków na nowopowstałym osiedlu, ale ogrodu już nie było...
Mama, wychowana na wsi, uwielbia prace ogrodowe, ma zresztą obecnie własny mały ogródek, w którym do dziś uprawia mnóstwo kwiatów i swoje ukochane warzywka: pomidorki, ogóreczki, fasolkę szparagową i pięknego jasia W przeciwieństwie do Ojca, który tego rodzaju zajęć nie znosił - choć korzenie także miał chłopskie, jak to mawiał - wyrósł „na roli”.
Mama długo go namawiała na kupno kawałka gruntu, gdzie mogłaby uprawiać swoje kwiatki i warzywka w większej skali Bezskutecznie.
I pewnie tak by się marzenie o własnym kawałku ziemi skończyło, gdyby nie zrządzenie Losu...
W rodzinnej wsi Mamy było do sprzedania stare siedlisko. Zabudowane domem z 1863 roku! Najstarsza chałupa we wsi Pierwsza wybudowana na ziemi otrzymanej w wyniku uwłaszczenia chłopów. Z ogromnym kawałem gruntu, oczywiście.
Mama wzięła sprawy w swoje ręce, pojechała obejrzeć ten dom.
Niestety, spóźniła się o kilka dni. Siedlisko zostało już zadatkowane, akt notarialny - za kilka dni.

Żeby nie trzymać czytających w niepewności – siedlisko zostało jednak sprzedane innemu nabywcy.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
Hosty przygarnę 13:38, 12 lip 2012


Dołączył: 04 lut 2012
Posty: 1812
Do góry
Tess napisał(a)

Haniu twoje są swietne mam taka jedną ale ją szukam "zwykłych" zielonych


Zwykłe zielone mam. Nie mam pojęcia, jak się nazywa. Ale zaznaczam że duże jakieś są, może dlatego, że kępa niedzielona od jakiś 10 lat
Dla pewności mogę zmierzyć liście (z łodyżką).
Nie wiem tylko, czy uda mi sie ja podzielić.

Chętnie na coś zamienię



a na co nie mam zbyt wiele.
Dla odmiany czas na zmiany... 13:03, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
beta napisał(a)
może nie są to spektakularne zmiany, każda zmian nas cieszy, nawet najmniejsza


Beta, bo przez kolano przełożę Co to za gadanie? Włożyłaś kawał serducha w te zmiany i to seducho w tych zmianach widać
Wiec ciesz się nie dlatego, że "każda zmiana cieszy", tylko dlatego, że te naprawdę zasługują na to, by się nimi cieszyć Mam nadzieję, że jesteś dumna z tego, co zrobiłaś, bo powinnaś być!
Ogród nad Rozlewiskiem 12:36, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Ale ten kolor, ja bym ją zjadła ... .


Nie miałam pojęcia, jaki kolor będą miały. Nasionka zebrałam z malw rosnących przed jednym z siedlisk, późną jesienią, kiedy już przekwitły
Posiałam malwy na wyraźne życzenie mojego M. Nie ukrywam, że zaskoczył mnie tym w sposób niezwykle pozytywny, bo to że ja chciałam mieć malwy przy domu, było oczywiste, ale to on - mieszczuch przecież - wystąpił "sam z siebie" - z tą propozycją
Pszczelarnia napisał(a)
Nadbużańska wieś?????????? Ja lubię wszystkie nadbużańskie wsie i sam Bug uwielbiam. Darzę niepojętym uczuciem. Dla mnie to najpiękniejsza rzeka!

Obecnie i ja podzielam te uczucia. Ale nie zawsze tak było. Moje rodzime klimaty to mazowieckie wierzby, łany zbóż, wiosną paski lekko zieleniących się pól poprzecinanych wąskimi paskami miedz, a w tle Puszcza Kampinoska...
Teraz ładuję akumulatory przestrzenią łąk nabużańskich, po których z godnością brodzą bociany, skubiąc coś to tu, to tam....
Pszczelarnia 11:39, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Przybiegłam z rewizytą, a tu święto Dwieście stroniczek. Gratuluję
Byłam już u Ciebie Pszczółko wielokrotnie, zwiedzałam Twój ogród po cichu
Podziwiam ogród i ogrodniczkę
Ogród nad Rozlewiskiem 11:26, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Witaj, Pszczelarnio, dzięki za odwiedziny w moim ogrodzie

Malwę pokazałam ledwie półrozkwitłą, więc po prawdzie jej urody jeszcze nie widać
Trzmielik także nie czekał na to, by się całkowicie rozwinęła
Nowa ogrodniczka, prosi o pomoc 08:53, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Jolu, jakże pięknie u Ciebie Aż trudno uwierzyć, że takie wielkie zmiany zaszły w tak krótkim czasie.
Pracowita z Ciebie dziewczyna
Gratuluję
Rododendronowy ogród II. 08:31, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Bogdziu-Bożenko, strasznie się cieszę, że jesteś z nami
Nie wyobrażam sobie Ogrodowiska bez Ciebie. Bez Twojej wrażliwości i ciepła.
Twoje zdjęcia, opowieści, znajomość ptaków i natury mnie zachwycają.

Gratuluję poprzedniego 1000
I kolejnego tysiączka i kolejnych, kolejnych, kolejnych życzę

Ogród nad Rozlewiskiem 23:21, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pewnie większość opowieści o działce letniskowej zaczyna się tak: „to było nasze marzenie” lub tak: „zawsze chcieliśmy mieć działkę”.

To nie jest moja historia. Ja nigdy nie chciałam mieć tzw. działki letniskowej. Co więcej, żyłam przez wiele, wiele lat w ugruntowanym przeświadczeniu, że nigdy mieć jej nie będę. Bo nie chcę. Nie chcę i już. Nie z przyczyn finansowych czy logistycznych, lecz właśnie z wyboru.
Mam ogrod przy domu w dużym mieście, bardzo dużo pracuję zawodowo, cierpię na chroniczny brak czasu (dla domu, ogrodu, dla rodziny).
Jako osoba dość racjonalnie podchodząca do życia, sądziłam, że działka letniskowa to tylko obowiązki.

No więc w moich planach życiowych nie było miejsca na kolejny ogródek
Los spłatał mi figla...

Bzyczek uwijający się w kwiatach malwy

W Gąszczu u Tess 23:05, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Jakiś czas temu chwaliłam się pracami w ogrodzie, które mają mnie przybliżyć do upiększenia ogrodu. Żeby nie być gołosłowną, pokazuję
Moje żurawki: i te, czekające na posadzenie, i sadzonki, które z nich zrobiłam. Na pierwszym planie widoczne też te, które choć były postawione w cieniu, w trakcie poprzedniego weekendu wręcz sie "ugotowały" z gorąca. Ziemia w doniczkach była wilgotna, a pomimo tego liście sadzonek uschły.
Ale nie wyrzucam, któż wie, może coś z nich będzie?


A obok widać sadzonki kopytnika. Za rok, może dwa z takiej sadzonki urośnie taka:
Ogród nad Rozlewiskiem 22:48, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
To ogród weekendowy (czyli, po polsku i potocznie - działka letniskowa), choć z powodów różnych nie bywam tam tak często, jak bym chciała.
Ogród położony jest w całkiem sporej nadbużańskiej wsi. Dlaczego właśnie tam?
Tak zrządził Los...

Sadzę tam aksamitki, nasturcję, maciejkę, bo to ma być ogródek wiejski
I liliowce, i malwy



Ogród nad Rozlewiskiem 22:20, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Witam serdecznie
Zapraszam do ogrodu, który - bez kozery napiszę, że w znaczym stopniu - przyczynił się tego, że mój przydomowy ogród nieco zaniedbałam. I przyczynia się nadal
Ci, co widzieli ów przydomowy, wiedzą, o czym piszę


U Sebka - czyli ogrodowych rewolucji ciąg dalszy :) 18:38, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
JulkAd napisał(a)
Sebek Ty chyba całe wakacje odpoczywasz w ogrodzie


Z siebie się smieję, z niekumatości mojej Nie dalej jak przedwczoraj składałam Sebkowi życzenia z okazji osiągnięcia pełnoletności, zatem pamiętałam wówczas jeszcze, ze on uczeń
A dziś się zastanawiałam, dlaczego Sebek, zamiast w szkole być, na forum w godzinach porannych czynny jest

Tłumaczyć mnie może jedynie fakt, że moje latorośle nie mają wakacji, to i przegapiłam koniec roku szkolnego
Pomysły na wejście do ogródka-przedogródek 16:08, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
No, jesteś wreszcie
Myślałam, że już wszystko obsadziłaś i już tu nie zajrzysz

Rozumiem ten brak czasu, też go mam za mało

3maj się ciepło zatem
Pomysły na wejście do ogródka-przedogródek 15:18, 11 lip 2012


Dołączył: 22 cze 2012
Posty: 222
Do góry
Dziękuje Tess, ja chwilowo narzekam na brak czasu, pracę dyplomową dokańczam no i mam teraz trochę więcej dzieci na głowie yhh....moje strusie mają już brzydkie liście a nawet poobcinać nie mam kiedy, posadziłam jeszcze tego syberyjskiego iglaka, w wolniejszej chwili wrzucę foty pozdrowienia
Ogród z perspektywą na przyszłość 14:41, 11 lip 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 2405
Do góry
Tess napisał(a)

Witaj. Nie ma problemu. Kilka stron dalej podawałam wymiary do wykonania


Właśnie instrukcji wykonania też szukałam, już znalazłam. Dziękuję

Piękny masz ogród, Moniko. Taki przestrzenny i jasny. Podziwiam konsekwencję w jego tworzeniu


Oj dziękuję, dziękuję. Bardzo mi miło
Ogród z perspektywą na przyszłość 13:59, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
kwiatholandii napisał(a)
Witaj. Nie ma problemu. Kilka stron dalej podawałam wymiary do wykonania


Właśnie instrukcji wykonania też szukałam, już znalazłam. Dziękuję

Piękny masz ogród, Moniko. Taki przestrzenny i jasny. Podziwiam konsekwencję w jego tworzeniu
Ogród z perspektywą na przyszłość 11:31, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Moniko, mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe: wkleiłam do swojego wątku Twoje donice, w celu pokazania małżowi (wyraził chęć własnoręcznego zrobienia).
Te:

W Gąszczu u Tess 11:28, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Wklejam ku pamięci (i w celu pokazania małżowi) donice z Ogrodu z perspektywą na przyszłość:


kwiatholandii napisał(a)
Wrzucam obiecane wymiary donicy



Pierwsza deska ma szerokość 40cm i wysokość 20. Poszczególne deski zwęzają się o 2 cm na szerokosć, tak że najniższa ma 32cm szerokości. Boczne kołki trzymające są w kwadracie 4cm. Całośc jest mocowana właśnie do kołków za pomocą wkrętów. Potem drewno jest bielone.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies