Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka » Edycja postu

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

ElzbietaFranka 23:37, 28 mar 2026


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15181
Tak Justyna pomyliłam się nie zaglądając o które chodzi.

Piękne ciemierniki. Tylko ciemierniki nie lubią przesadzania. Jak już trzeba to z duża kępą.

Tak jest od Wisły na zachód to wszystko szybko rośnie. Zimy nie mieli takiej jak na mazowszu i reszta wschodu.
____________________
Ela-Wawa Ela-ptasi-gaj
April 14:11, 01 kwi 2026


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12226
Świetny kolor ma ten "zadomowionej" ciemiernik. Temu nowemu też niczego zresztą nie brakuje Tradycję ciemiernika na dzień kobiet popieram.
Chyba dokupię żółte krokusy, bo jak patrzę na twoje połączenia kolorów, to bardzo mi się podoba. Choć normalnie żółty to nie moja bajka
____________________
April April podbija las Mazowsze
Judith 19:35, 01 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
ElzbietaFranka napisał(a)
Tak Justyna pomyliłam się nie zaglądając o które chodzi.

Piękne ciemierniki. Tylko ciemierniki nie lubią przesadzania. Jak już trzeba to z duża kępą.

Tak jest od Wisły na zachód to wszystko szybko rośnie. Zimy nie mieli takiej jak na mazowszu i reszta wschodu.

Ela, ciemierników nie planuję przesadzać, jest tam nawet miejsce na trzeciego, małżonek coś przebąkiwał, że mus kupić . No nie będę chłopaka wstrzymywać .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 19:36, 01 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
April napisał(a)
Świetny kolor ma ten "zadomowionej" ciemiernik. Temu nowemu też niczego zresztą nie brakuje Tradycję ciemiernika na dzień kobiet popieram.
Chyba dokupię żółte krokusy, bo jak patrzę na twoje połączenia kolorów, to bardzo mi się podoba. Choć normalnie żółty to nie moja bajka

Żółte wiosną to mus . W donicach na schodach mam żółciutkie bratki .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Margo2 22:25, 01 kwi 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3179
Tak, wiosną żółty jest ok.
Nawet trochę czerwieni dopuszczam.
Piszesz, że masz masę liści na rabatach.
Wcale tego nie widać.
Mam wrażenie, że masz wręcz wylizane
____________________
Gosia Margo2 Ogródek Gosi
Judith 15:41, 02 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
Margo2 napisał(a)
Tak, wiosną żółty jest ok.
Nawet trochę czerwieni dopuszczam.
Piszesz, że masz masę liści na rabatach.
Wcale tego nie widać.
Mam wrażenie, że masz wręcz wylizane

Gosia, sprzątanie in progres. Focę i pokazuję tylko te sprzątnięte miejsca, bo na innych roślin nie widać spod liści i igliwia .

Takie widoki:
Tu tylko trawa wygrabiona, stan rabaty - przed zebraniem igliwia. A zebrałam z niej (i to niedokładnie!) aż 4 wory 120-litrowe... Odłaziło plastrami.


A tu na pierwszym planie gdzieś pod liśćmi jest żwirek, a na drugim - kora . Ta robótka jeszcze przede mną. Liściochy pójdą do worów na kompost.


Tu i tak jest luz, bo tylko brzozowe liście. Ale strona z dębami (już sprzątnięta) - to był hardcore
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
LIDKA 16:59, 02 kwi 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13391
Mój M coraz częściej zagląda incognito na O. Stąd chyba decyzja o platanach. No szkoda ale siły na taką pracę jak u ciebie to oboje nie mamy a nastąpiło by to szybciej niż myśle.

Judith podziwiam bo pracujesz jak mróweczka i wiosennej roboty masz szczególnie dużo.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
ajka 15:27, 04 kwi 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6217
Sprzątanie liści to żmudna robota, wiem bo spędziłam już kilka dni na zbieraniu liści i wciąż ich pełno wszędzie. Nie wyobrażam sobie jeszcze wydłubywać igliwia
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Judith 19:03, 04 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
LIDKA napisał(a)
Mój M coraz częściej zagląda incognito na O. Stąd chyba decyzja o platanach. No szkoda ale siły na taką pracę jak u ciebie to oboje nie mamy a nastąpiło by to szybciej niż myśle.

Judith podziwiam bo pracujesz jak mróweczka i wiosennej roboty masz szczególnie dużo.

Lidka, dużo zależy od charakteru ogrodu. U mnie jest leśny, zatem dokładne sprzątanie nie występuje, zawsze trochę liści i igliwia zostaje. Staram się usuwać jedynie zewnętrzną grubą warstwę. A cienką warstwę igliwia traktuję wręcz jak ściółkę. A gdy sił na te czynności braknie, ogrod wciąż będzie wyglądać nieźle, będzie tylko bardziej leśny . Albo raz w roku wynajęta osoba z grubsza ogarnie wiosną .
U Ciebie charakter ogrodu jest całkiem odmienny i istotnie każdy liść (szczególnie duży) może stanowić zgrzyt .

Z tą pracowitością u mnie to drobna przesada . Robię, ile mi się chce . Od tygodnia -nic .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 19:06, 04 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
ajka napisał(a)
Sprzątanie liści to żmudna robota, wiem bo spędziłam już kilka dni na zbieraniu liści i wciąż ich pełno wszędzie. Nie wyobrażam sobie jeszcze wydłubywać igliwia

Ania, jak napisałam Lidce - z każdym rokiem sprzątam mniej dokładnie, moja chęć wyczyszczenia do czysta już właściwie nie istnieje . W sprzątniętej części ogrodu wciąż jest sporo liści, nie ma jedynie grubego sztywnego kożucha.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies