ja też próbowałam pooglądać ale dla mnie albo zbyt dzikie albo za bardzo poukładane, więc szyblo wróciłam na O. moja rodzina się śmieje że jestem narkomanka ogrodowiskowa
No coś Ty!
Przecież tam prawie jak na Ogrodo
Nic nowego jeszcze nie znalazłam... no może oprócz kurtyny wodnej.
Ale pewnie już niedługo pojawi się i u nas
Jutro wyjdę do ogrodu i aż się boję co zobaczę z bliska.
Wszyscy narzekają na robactwo...
A ja zza okna widzę piękne przyrosty cisów i bukszpanów, kwitnące orliki, prawie fluorescencyjny dywan z trzmieliny...nawet niebieskość dąbrówki gdzieś się przebija pod płotem.