Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam ! » Edycja postu

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 10:36, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
pestka56 napisał(a)
Haniu, oby 2026 przyniosł tylko dobre chwile.


Dziękuję Kasiu. Samych dobrych chwil trudno oczekiwać od losu, ale miło by było, gdyby tych wyjątkowo ciężkich było jak najmniej.
Tobie też życzę zdrowia i spełnienia marzeń.

____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 10:43, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
mirkaka napisał(a)
Piękne podsumowanie sezonu
Oby w tym roku i następnych nie było już takich przerw w Twojej obecności na forum,
Życzę wszystkiego co najlepsze


Dziękuję bardzo za tak piękne życzenia. Tobie też życzę wszystkiego, co dobre: zdrowia, spełnienia marzeń i czasu na ogrodowe działania. Ubiegły rok zakończyłaś z taką werwą, że szczerze Ci zazdrościłam. Moja motywacja sięgała wtedy dna, ale liczę że to się zmieni.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 10:54, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
Juzia napisał(a)


Trochę już tęsknię za takimi widokami

Też tak mam, że zaglądam do wszystkich ale nie piszę.
Ciężko mi sklecić nawet jedno zdanie
Może wiosną wena wróci?

Już niedługo...


Juzik, nawet wulkany energii takie jak Ty, muszą mieć czas na chwilę przerwy, aby ponownie skumulować siły. Byle przetrwać luty. To najgorszy miesiąc, bo leci się na oparkach. Potem będzie już tylko lepiej.

Jesień uwielbiam. Spodobało mi się nowe słowo w języku polskim- Jesieniara brzmi cudnie.









____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
TAR 12:14, 06 sty 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12819
A u mnie grudzien i styczen najgorsze. Dosc mam ciemna i zimna, krotkich dni i malej ilosci slonca.
Luty jest krotszy i dla mnie symbolem nadziei na wiosne,mozna juz w ogrodzie cos porobic. No i zurawie przylatuja te najwczesniejsze. A ich klangor to jakby wiosna juz przyszla. oby przetrwac ten styczen paskudny
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Rumianka 12:20, 06 sty 2026


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 11217
Haniu, również życzę Ci kochana wszystkiego co przynosi radość, ukojenie, a najwięcej zdrowia, oby nawiedzały Cie tylko dobre emocje, a smutki odchodziły w cień. Oby ten 2026r był spokojniejszy, lepszy i przyjaźniejszy. Ogród masz zjawiskowy, a Twoje kompozycje roślinne są do pozazdroszczenia, takiego pozytywnego pozazdroszczenia. Lato pięknie zaprezentowało swoją urodę, a jesień jeszcze bardziej podkręciła barwami, to co najpiękniejsze. Pozdrawiam.
____________________
Elisa - Ogród z koniczynką- ökólé Trzëgarda
Gruszka_na_w... 12:44, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
TAR napisał(a)
A u mnie grudzien i styczen najgorsze. Dosc mam ciemna i zimna, krotkich dni i malej ilosci slonca.
Luty jest krotszy i dla mnie symbolem nadziei na wiosne,mozna juz w ogrodzie cos porobic. No i zurawie przylatuja te najwczesniejsze. A ich klangor to jakby wiosna juz przyszla. oby przetrwac ten styczen paskudny


Ubiegłoroczny grudzień przeleciał mi w mgnieniu oka. Miałam tyle na głowie, że dni i tygodnie zlały mi się w jedno. W listopadzie i w w pierwszej dekadzie grudnia przejechałam samochodem ponad 3 tysiące kilometrów. Odbywaliśmy kursy do komory hiperbarycznej w każdy dzień tygodnia poza niedzielą. Nawet nie było czasu zastanawiać się nad swoim nastrojem. Jako taki spokój osiągnęłam w okolicach świąt. Przez tę kumulację dni świątecznych styczeń też szybko mija. Pierwszy tydzień już prawie za nami. Bardzo Ci tych żurawi zazdroszczę.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:47, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
Rumianko, dziękuję za Twoje odwiedziny i życzenia. Cudownie byłoby, gdyby się spełniły. W mojej pamięci wciąż jesteś jedną z tych osób, które tak serdecznie powitały mnie na forum 10 lat temu. Wielu z tych osób już nie ma na forum, a Ty wciąż jesteś. I to jest piękne.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:05, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
Wracam do ogrodowych wydarzeń z października 2025 roku. To był pierwszy rok, w którym nie poczyniłam jesienią żadnych ogrodowych prac. Byliny i róże nie zostały przycięte, liście niewygrabione. Udało się jedynie wyskrobać kilka godzin wolnego, aby przygotować do zimy warzywnik. Przekopałam grządki z kompostem i końskim obornikiem. Posadziłam jesienny czosnek i po raz pierwszy wysiałam nasionka pietruszki, marchewki i szpinaku. Renia/ Kokesz od wielu lat propaguje ten sposób wysiewu z dużym sukcesem. Zobaczymy jak to będzie u mnie na mokrej i zimnej glinie. Może coś wzejdzie.
Pięknie przebarwił się miskant Morning Ingrid. Wreszcie trafił na dobrą miejscówkę. Zdecydowanie lubi bardzo słoneczne stanowisko.


Na pierwszym planie magnolia NN, która jeszcze ani razu nie kwitła. Posadzona 10 lat temu jako 30 cm patyczek, trzykrotnie zmieniała miejscówkę. Na drugim planie jabłoń rajska Adirondack. Po raz pierwszy miała mnóstwo jabłuszek. Były one jednak zdecydowanie mniejsze i słabiej wybarwione od owoców Oli


Przepięknie przebarwiła się gilenia. To ten niewielki pomarańczowy krzaczek. Szkoda, że z 3 zakupionych sztuk ostała się tylko jedna.





Z ciekawostek- tojad mordownik. Jak nazwa wskazuje to bylina o silnych właściwościach trujących, ale trzeba przyznać, że kwitnie uroczo.

____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:15, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
W jesiennym ogrodzie, na tle wielobarwnych przebarwień, rzucają się w oczy zimozieloności. Jest z nimi trochę roboty (cięcie), ale warto je mieć na rabatach.





Jak co roku trzmielina oskrzydlona kipiała kolorem.









____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:24, 06 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24356
Ten żółtek to klon pensylwański.





Między grabami Fastigiata widać kolona tatarskiegp (Ginnala)





Bezodmianowy dyereń biały w brzeziniaku. Tylko on radzi sobie z towarzystwem brzóz. Odmianowe derenie (Aurea, Variegata i Elegantissima) niestety zmarniały. To w tym zakątku zbierałam kozaki.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies