Hania pisze, że ma sporo krzewów a mniej bylin, ale wiosną ma ogrom pracy przy cięciu tych krzewów, więc nie wiem czy to ogród wymagający mniej pracy?
Jola, sam trawnik to u mnie sporo roboty Chyba jedyny sposób to zatrudnienie ogrodnika na strość
Haniu, kukliki zawsze u Ciebie podziwiam, pięknie świecą ich łany u mnie w suche upalne dni kukliki podatne są na mączniaka,
Obiela też teraz piękna Tulipanki mają piękny kolor, czy one się mnożą?
U mnie czochy też z żółtymi liśćmi, niektóre nie zakwitną, susza okropna, czekam z utęsknieniem na deszcz. Warzywa posiałam jakiś czas temu, podlewam, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, na razie marchwi, buraków i pietruszki nie widać tylko cebula coś tam pokazuje i czosnek sadzony jesienią.
Haniu u Ciebie jak zawsze widoczki ogrodowe piękne
Witaj Haniu. Nadrobiłam u ciebie od wiosny. Lubię czytać większe "rozdziały" za jednym razem, niż skakać po wątkach
Zachwyca mnie twoja jabłoń. Pewnie z 10 lat już ma, jak nie więcej.
Wpadłam na pomysł posadzić sobie starą odmianę Kosztelę, ale doczytałam że może owocować dopiero po 5 latach i potrzebuje jeszcze zapylacza. Pytanie czy ja doczekam tych owoców...
Twoje poletko geum też mnie zachwyciło. No i kolor tulipanów bardzo energetyczny, dobrze robi na nastrój
Zdrowia życzę
Czosnki mi żółkną niezależne od ilości wody. Nie wiem, czemu ich uroda musi być taka schnąca. Posadziłam je ostatnio przy rizplenicach, z nadzieją, że trawa zasłonić te suchelce. Ale rozplenice niestety nie przezimowały w tym roku.
Deszcz nawiedził ogród w środowe popołudnie. Padało mocno kilka godzin. Pierwsze krople poszły na zmarnowanie, bo żeby przyjąć wodę , wierzchnia warstwa gliny musiała nieco rozmoknąć. Dzisiaj tylko pokropiło, ale temperatura znacznie się obniżyła do zaledwie 10 stopni.
Obielę dwa lata po posadzeniu, za radą Gosiek 33, zaczęłam pionizować. W swojej naturalnej postaci świetnie nadawałyby się do obsadzania wysokich murków. Przy swojej wbiłam w glebę gruby metalowy pręt i podwiązałam do niego gałązki. Na wysokość już nie rośnie. Minimalnie zwiększa swoją szerokość.
Jest niewymagająca; odporna na suszę i niskie temperatury.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Masz trochę racji. Typ nasadzeń pozwala ogrodnikowi na nieco oddechu. Można sobie odpuścić wiosenne cięcie krzewów, a skupić się jedynie na opiece nad nielicznymi bylinami. W miejscu warzywnika wysiać trawę. Całkiem bezobsługowy ten ogród raczej nie będzie. Jest żywopłot, są kulki- to trzeba przycinać. Ale...trudno się nie zgodzić ze zdaniem Mirki. Jeśli chce się ten ogród utrzymać na przyzwoitym poziomie estetycznym, to trzeba dbać o odmładzanie krzewów, wiosenne przycinanie drzewek, robienie kancików, wertykulacji trawnika i innych pracach pielęgnacyjnych, które powodują, że ogród to ogród, a nie dziki krzewiasty zagajnik.
Te tulipany na skarpie rosną już ładnych kilka lat bez wykopywania. Najprawdopodobniej wytwarzają cebulki przybyszowe i one chyba kwitną, bo nie widzę w tej kępce osobników z samymi liśćmi. Kukliki nigdy mi nie chorowały. Dla mnie to jedne z najbardziej żelaznych roślin. Te odmianowe są bardziej wybredne i kiepsko kwitną, jeśli jest susza.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Życzenia zdrowia odwzajemniam.
Spróbuj znaleźć kosztelę szczepioną na podkładce karłowej M9 lub P60 albo na półkarłowej M26, P14 lub M7. Te silnie rosnące kosztele na podkładkach z antonówki rzeczywiście każą długo sobie czekać na owoce. Te karłowe lub półkarłowe owocują zwykle po 2 latach. Nie wiem tylko, czy powtarzają cechę koszteli dotyczącą owocowania co drugi rok.
Mnie ze starych odmian najbardziej smakuje złota reneta. Bardzo długo można przechowywać jej owoce.
Orliki zaczynają ! Rdest wężownik też.
Amsonia nadreńska
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Wczoraj wyrywałam te zasychające liście. Zrobiły mi się puste placki na rabatach.
Moje rozplenice to już stare panny. Nic ich nie rusza.
Susza mocno wpłynęła na kolorowe akcenciki w ogrodzie. Jakieś to wszystko mizerniej kwitnie niż bywało to wcześniej.
Azaliom japońskim przemarzła góra. Kwitną jedynie w dolnych partiach.
zawciąg nadmorski kwitnie, ale zielona podstawka ma tendencję do żółknięcia
Serduszka okazałe mają o 2/3 mniejszą masę zieloną, a kwiecia też zdecydowanie mniej.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Wczoraj nieco pokancikowałam jedną z rabat wyspowych. Dzisiaj mam niechcieja. Temperatura spadła o 10 stopni. Może jutro się zmobilizuję.
Takie tamy na koniec.
Miniaturowa odmiana przywrotnika- przywrotnik czerwonołodygowy. Świetnie nadaję się na obwódki. Odporny na suszę.
Życzę Wam miłego weekendu; deszczu tym, którzy cierpią z powodu ogrodowej suszy, a słońca tym, którzy odczuwają nadmiar opadów.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz