Aniu, ależ masz kolory
Ten zestaw to czysta paleta malarska złoto miłorzębu na tle tej czerwieni klonu, obłęd
Piękne przebarwienia, aż bije blaskiem z ekranu. A co to za piękny klon tak cudownie się przebarwił? Jaka to odmiana? I długo już u Ciebie rośnie, bo wygląda na dorodnego olbrzyma?
Może i ja cos podobnego sobie zafunduję.
Mój miłorząb jeszcze malutki, dopiero marzy o takim złocie jak Twój. Ale już 2 lata jest u mnie. I z tyłu działki.
Aniu-anabuko1 to klon Red Sunset. Polecam. Jego kolor jest bardzo intensywny.
Żeby było śmiesznie to ja też dawno temu kupiłam miłorzęba (chyba 6 lat temu) i posadziłam w rogu działki za brzozami. To była najgłupsza rzecz jaką zrobiłam, bo jest niewidoczny przez cały rok, ale jest zbyt duży by go przesadzać. Pewnie już tam zostanie.
Więc rok temu kupiłam sobie szczepionego na pniu i posadziłam w widocznym miejscu, żeby cieszyć się jego kolorem
Małgosiu - Margo2 zapraszam na nowe dosadzanki w nowym roku, czekam na podpowiedzi Będę rozkminiać przez zimę.
Dorota321 bardzo lubię liściaste drzewa, mimo że śmiecą. Większość ludzi sadzi iglaki, więc ja robię trochę na przekór.
LIDKA masz rację chyba wprowadzę choć częściowo jakieś obwódki.
Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła sobie zrobić coś z mojej żurawiny Taka fajna konfitura do pieczeni Kupować owoców nie będę, gdzie rośnie dziko nie znam takich miejsc, muszę poczekać
W ogrodzie coraz więcej liści na ziemi, a coraz mniej na drzewach. Wykorzystałam okienko pogodowe, wyszłam i porobiłam trochę jesiennych zdjęć. Szybko robi się ciemno, więc już nawet jak popracować w ogrodzie nie ma. W ostatnim tygodniu wycięłam tylko kosaćce i piwonie.
Chciałam zauważyć, że wędzarnia już nie straszy. Córka wyklejała wzory w tym roku, ale dużo czasu to zabiera i wciąż nie udało jej się wykleić całej Tu zdjęcie z sierpnia z procesu lepienia