O, ja mam krwawnicę Robert, to ta niższa, więc Twoja to raczej Robin.
To młode sadzonki z ubiegłego roku, liczę na obfite kwitnienie jak się rozrosną.
Za propozycję roślin dziękuję, ale skoro mam, to nie będę Ci zawracać głowy.
Z przyjemnościę pospacerowałam po jesiennym ogrodzie, Twój ogród emanuje spokojem, wycisza i zachwyca
Dzięki Bożenko, dobrze się czuję w moim ogrodzie. Faktycznie, jest w nim coś takiego co daje spokój. Zmierzam się do dokończenia pielenia już 2 tydzień. Ale teraz to trzeba już zacząć od początku pielić bo to co było wypielone zarosło. I tulipanki chcę posadzić.
Pozdrawiam Bożenko.
Dzięki, bardzo dziękuję za takie miłe słowa.
Krwawnice to super roślinki. Muszą jednak mieć stale wilgoć w nóżkach. Inaczej mogą zaginąć.
Dzięki za odwiedziny Grażynko.
Fajne zmiany.
Chyba w tym roku dużo osób ma taką potrzebę zmian. Ja na razie nie mam czasu, ale też bym pozmieniała.
Bardzo podoba mi się bergenia pod schodami
Wiesz Gosiu, w tym roku chyba miniona zima spowodowała, że musieliśmy pewne rośliny wyrzucić bo przemarzły. Trochę nam pomroziła/zalała śniegiem i stąd też zmiany. Przynajmniej u mnie tak było. Padły mi azalie japońskie, azalie wielkokwiatowe. Musiałam więc jakoś te braki uzupełnić.
Byłam u Ciebie. Widziałam piękny, nastrojowy busz. Jeśli nie masz za bardzo czasu aby jakieś zmiany wprowadzić to też jest dobrze.
Dzięki za odwiedziny.