Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Miniaturowy ogródek 17:39, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Ewa napisał(a)
Cieszę się z adorowania perukowca


To "adorowanie" było tak skuteczne, że wpisałam go sobie na listę życzeń
Miniaturowy ogródek 17:24, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Gardenarium napisał(a)
Spojrzenie przez płot





Nie tylko Gabi, właściciel marchewki/kapusty/kartofli też ma piękny widok
Żeby z tego jakiego nieszcześcia nie było - zagapi się na ogród Gabi i w płot sasiada wjedzie
Miniaturowy ogródek 17:17, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Dla porównania, zobaczcie, jak było na początku, niespełna rok temu (lipiec 2011):
GabiK napisał(a)

Ogródek od końca do końca:



Tak jest teraz:
Gardenarium napisał(a)



Jak ten ogród zmienił proporcje

Danusiu, po raz nie wiem który to napiszę: ogród piękny, jesteś czarodziejką
Miniaturowy ogródek 16:58, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Pięknie pokazujesz, Danusiu Instruktażowo
Dziękuję za podanie odmian cisów.

Nie mogę się już doczekać widoków całości.
Piękny
Ogród pod starym modrzewiem 16:38, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Ogród ma 650 metrów? No, to jest gdzie poszaleć
Wprawdzie nie mam dość czasu na moje 434 m.kw. (z domem), ale kiedyś będę miała (na emeryturze) i wówczas chciałabym mieć taki duży ogród.
Mileno, Twój sposób na kreta zamierzam wykorzystać w wygonieniu kreta z mojego ogrodu.
Wprawdzie w moim miejskim ogrodzie kreta nie mam (choć to pewnie kwestia czasu, bo już urzeduje u sąsiadki). Ale mam kreta na działce letniskowej, z którym od trzech lat prowadzę nierówną walkę. Próbowałam wszystkiego: puszek i butelek ze skrzydełkami - na patykach, odstraszacza co dźwięki wydaje, karbidu. I nic nie skutkuje.
Próbowałam nawet perswazji - tłumaczyłam mu, chodząc wzdłuż korytarzy (nad ziemią, nie pod) że może sobie mieszkać na mojej działce, tylko w innej jej części, bo działka duża jest, podzielimy się. Mój jest ten mały kawałek z rabatkami i trawnikiem wokół domku, o on dostanie calusieńką resztę. Oferty nie przyjął. Może nie rozumie, moze powinnam mu "po kreciemu" to powiedzieć?
Wierszyki i rymowanki o Ogrodowisku i nie tylko 16:18, 15 cze 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Tess napisał(a)
Bravo, Zbyszku, pięknie

Gabi, przyjmij i ode mnie (mój pierwszy wierszyk):

Gabi ma ogród nie tylko żurawkowy,
A ja mam żurawkowy zawrót głowy.
Oj Gabi Gabi coś Ty narobiła
Żeś mi takiego żurawkowego klina zabiła.

Na robocie skupić się nie mogę wcale
O żurawkach ino myślę - i w myślach je sadzę.
Za nieefektywność z pracy wyrzucą mnie ,
I kasy na wymarzone żurawki nie będzie.
Różaneczniki - choroby i szkodniki 14:51, 15 cze 2012

Dołączył: 10 cze 2012
Posty: 35
Do góry
hahaha -
kopię płuczę i się pocę
może wieczorkiem napiszę coś na złość albo coś do myślenia
idę katować te krzaczki które tańsze niż paczka papierosów tez chcą żyć
Tess - forum to taki Hyde Park z tą róznicą że tu staje się na ziemi a nie na skrzynce i się kłóci zawzięcie wymienia opinie pokazuje różne drogi nie po to aby wskazać jedyną ale po to aby nakreślić mapę.
Magja - ja idę na łatwiznę - Ludwik został z żoną w domu ja sięgam po superam - niech i żona ma coś z życia ( kontaktów z Ludwikiem jej nie zabraniam )
Różaneczniki - choroby i szkodniki 13:37, 15 cze 2012


Dołączył: 17 cze 2011
Posty: 788
Do góry
Tess napisał(a)
Rany, a Wy ciągle jeszcze w dysputach?




ha ha ha
Tess niestety my się chyba dopiero rozkręcamy.... Ale jakieś tam podsumowanie chyba się zrobi za jakiś czas.

Adam - nie załamuj mnie, wykład był też i dla Ciebie a Ty skończyłeś na cytoplazmie.....
chyba popiję jednak tym szampanem .... tą Finlandię...
napisz choć że już rozumiesz o co z tą błoną chodzi....

Nie no jasne - jakby tak przeliczać to łopata nawozu bydlęcego zwanego gnojem to jedna łyżeczka siarczanu amonu... tak mi mówili ogrodnicy. Sprawdź jeśli chcesz bo ja wolniej liczę sama jestem ciekawa czy to prawda...
Mnie to odrzuci od siarczanu Ciebie od gnoju. Nie mówili też nigdy że rośliny mające duże wymagania będą na tym rosły jak szalone - jak na nawozach sztucznych.

Z torfem wysokim jest nie tylko problem jego zasobności ale również i przede wszystkim jego właściwości.

ale więcej nie mogę pisać, wpadłam tylko bo się stęskniłam
Modrzewnica zwyczajna - Andromeda polifolia 13:10, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
O, nareszcie wiem, jak się nazywa to coś, co u mnie rośnie już od lat. I wiem już też nareszcie, dlaczego jest takie marne
Muszę zapewnić jej odpowiednie warunki. Kwasolubna jest przecież.
Miniaturowy ogródek 12:52, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Dobrze liczę? trzy dniówki to 3.000 zł? Ładna dniówka!
Różaneczniki - choroby i szkodniki 12:41, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Rany, a Wy ciągle jeszcze w dysputach?

To ja może coś powiem.Z tym się chyba oboje zgodzicie.

Większość problemów z rh to skutek działania lub zaniechania ich właścicieli.
Owe nieprawidłowe działania lub zaniechania sa wynikiem braku dostatecznej wiedzy o potrzebach rh i ich uprawie.
Ośmielę się powiedzieć, że u większości z tych, którzy mają w w ogrodzie kilka rh jest ona (ta wiedza) znikoma.
Ponadto niewielu z nas, ogrodników przydomowych, może sobie pozwolić na poświęcenie naszym roślinom odpowiedniej uwagi i ilości czasu.

Zatem w mojej ocenie, wszelkie rady i porady, jakie tu otrzymywaliśmy, uwzgledniały właśnie powyższe aspekty.
Myślę, że moje rh od poczatku wyjścia ze szkółki nie miały takich warunków, jak obecnie, które im sprawiłam. A sprawiłam na podstawie uzyskanych tu informacji, które są skuteczne, efektywne i adekwatne.

Miniaturowy ogródek 10:48, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Palace Purple mam, to była moja pierwsza, strasznie dawno kupiona. Faktycznie, nie jest tak atrakcyjna jak nowsze odmiany, mało intensywna w kolorze. Ale jest odporna na wszystko, silnie rośnie.
Wszystko weszło - rany, jak musi być pięknie

Miniaturowy ogródek 10:35, 15 cze 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, sporo udało się wkomponować. Prawie wszytko poszło, dosłownie 5-6 sztuk nie weszło. Jeszcze dokupiłam.
Zostały tylko Palace Purple w dużej ilości, bo to były pierwsze, posadzone przez urządzających ogród.
Danusia ich nie lubi zbytnio, ja też je przeznaczyłam na wydanie, ale Danusia mówi, że są wyjątkowo ładne jak na tę odmianę i je wsadzimy do donic tarasowych. Danusia kocha rośliny i stara się znaleźć miejsce wszystkiemu, co ładnie rośnie.

Marzenko, Ty kupowałaś Palace Purple. Przywiozłabym Ci, ale z bagażami nie wejdą. Pół tarasu mi zajmują.

Karolino, właśnie myślałam, że Danusia będzie bezlitośniejsza dla roślin, których nie było w projekcie. Ale projekt został zmodyfikowany.
Jak widziałaś perukowiec zagospodarowany, świerk na nóżce też, wiąz też. Red Baron też będzie posadzona. Większość żurawek, mimo różnych odmian. Te ciemne odmiany wyglądają bardzo podobnie niektóre. Nawet bluszcz i hortensje pnące na płocie zostają. I miskant Afryka, który jest piękną mocną kępą.
Sosna, pieris i modrzew i 2 budleje same podziękowały za współpracę.
Dwa zabiedzone po zimie rh, oddałam w najlepsze ręce, Bogdzi, na święcie róż.

Tak naprawdę została więc Hakuro, której nie warto by było wozić do Ciebie, bergenie, 3 kosodrzewiny (jedną wyłysiałą przed domem podmieniamy), trochę podmarzniętej trzmieliny, 1 budleja, 3 lilaki Meyera i magnolia Susan z chlorozą (strasznie zjaśniały jej liście).
Wszystko zabrała opiekunka Laura, która jak się okazało ma ogródek działkowy prawie bez roślin. To sobie posadzi u siebie, jak nas nie będzie.
Miniaturowy ogródek 10:08, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry

Obawiam się, że długo nie ochłonę
Już wczoraj po powrocie do domu, nakręcona pozytywnie, podzieliłam moje kępki żurawek (żeby mieć wiecej). A w weekend pojadę na żurawkowe zakupy
A co zrobiłaś z tymi żurawkami, których nie zagospodarowałaś? Bo chyba nie wszystkie udało się wkomponować? Strasznie dużo różnych odmian miałaś, Danusia preferuje minimalizm w tej kwestii
Miniaturowy ogródek 09:53, 15 cze 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, brawo. Całkiem udany pierwszy raz. Dziękuję.

Dzisiaj to dopiero dostaniesz żurawkowy zawrót głowy. Dobrze, że weekend zaraz to ochłoniesz.
Miniaturowy ogródek 09:46, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Bravo, Zbyszku, pięknie

Gabi, przyjmij i ode mnie (mój pierwszy wierszyk):

Gabi ma ogród nie tylko żurawkowy,
A ja mam żurawkowy zawrót głowy.
Oj Gabi Gabi coś Ty narobiła
Żeś mi takiego żurawkowego klina zabiła.

Na robocie skupić się nie mogę wcale
O żurawkach ino myślę - i w myślach je sadzę.
Za nieefektywność z pracy wyrzucą mnie ,
I kasy na wymarzone żurawki nie będzie.
Miniaturowy ogródek 09:10, 15 cze 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, niestety. Jutro wyjeżdżamy na urlop, więc też się nie nacieszę nowym ogrodem. Będę tęsknić.
Niby tylko na tydzień, ale w pracy sprawy nie cierpiące zwłoki.
Tak się wszystko nagromadziło.
Miniaturowy ogródek 08:59, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Dzięki, Gabi za odpowiedź.

To Ty w pracy dziś jesteś??? No, ja bym nie wytrzymała chyba.
Czyli będziesz śledzić relację z postępów prac razem z nami

Miniaturowy ogródek 08:55, 15 cze 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, przed szmargdami sią 3 berberysy Golden Torch. Są kolumnowe, nieduże i pięknie się przebarwiają.
Poznajemy ptaki 08:53, 15 cze 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12474
Do góry
Bogdziu, super wątek. Wielkie podziekowania za Twój wkład w poszerzanie mojej (znikomej) znajomości ptaków.
Mieszkam w dużym mieście, więc w moim miejskim ogródku nie pojawia się zbyt wiele ptaków. Są szpaki, kosy, sójki, jaskółki, dzikie gołębie. No, i jeszcze trochę "wróblopodobnych" które wcale nie są wróblami i są całkiem do wróbli niepodobne których nie umiem rozróżniać.
No, pisząc teraz, że nie ma ich zbyt wiele, uświadomiłam sobie, że ja nawet nie wiem, ile ich jest, bo na codzień po prostu nie mam czasu by obserwować ptaki.

A po nabużańskim niebie fruwa ich mnogość okrutna i o istnieniu większości z nich do niedawna nie miałam pojęcia Dzięki temu wątkowi już potrafię nazwać niektóre z nich. Wiem na przykład, że ptaszek z zielonym brzuszkiem który przyglądał mi się podczas ostatniej wizyty na działce, to dzwoniec.
Jeszcze raz podziękowania Tobie Bogdziu i pozostałym współtworzącym ten wątek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies