Doczekałam się dziś upragnionego deszczu. Siedząc pod altanką zobaczyłam, że moja zabcia wypuściła się na dłuższy spacer z oczka.
Widzicie ją? Nie wiedziałam, że urządza sobie takie spacery.
A tu przysiadła w doniczce
Moje kochane, śliczne. Zielone,
Taki sobie inny bez Na jednej galazcem dwa kolorki. Ta odmiana, jest tutaj bardzo popularna, rosnie praktycznie w kazdym ogrodzie...Jeden bez juz usunelam, teraz zastanawiam sie nad tym...
Dalej kwitnie suzanka...
U mnie tylko włoskie. Inne uznałam za zbyt skomplikowane w uprawie.
Matko! jaka jestem dzisiaj szczęśliwa. W południe zaczęło padać spokojnym, gęstym potoczkiem. Woda miała czas, aby wniknąć w glebę. W ciągu kilku godzin ogród odżył. Spłukał się kilkutygodniowy kurz. Nie przypuszczałam, że można tak się cieszyć z powodu kropelek wody. W nocy znowu ma padać. Będzie zapas wody w studni.
Zrobiłam drobne porządki na zapłociu. Klon Ginnala jest już pięknie ulistniony.
Jarząby szwedzkie dumnie prezentują młode listki.
Zaaklimatyzował się sadzony jesienią młody grab.Oby szybko dogonił kolegów rosnących w pobliżu. Jutro niespiesznie zacznę ścinać szafirki.
Dobrze rokują rośliny wsadzone w miejsce po wyciętym świerku kłującym.
Mowia, ze rosna tam, gdzie mieszkaja czarownice...
Ladnie sie u mnie rozrosly, przesadzilam je w inne miejsce, zobaczymy jak zniosa przeprowadzke...Korzonki maja bardzo lamliwe, male cebulki. Lubie je bo...Skoro tak mowia, to musze byc czarownica
Przypadki wloskie.( chyba dobrze pamietam nazwe?)
Donica z bliska
Tu żeby zmiejszyć fragment desek wenge, po długi weekendzie przedłuże białą donicę na całą szerokość i wsadzę do niej wysokie jasne... coś
no meeega ja też mam parkę - tylko chyba jednopłciową, bo to dwa okazy męskie
Z tymi zmianami to nie jest łatwo, wiem o czym piszesz. Moja wymarzona preriowa na wejściu musi poczekać, bo rodzina podniosła bunt - chcą mieć trawnik muszę przeczekać i grzebać sobie na istniejących rabatach
w sumie to moi się skarżą, że jestem niereformowalna, bo np. nie chcę się zgodzić na te wszystkie ozdoby w postaci skrzatów. Ale jak się tak zastanowić to wstawili mi już na rabaty dwa białe skrzaty, zająca, psa i sowę - i narazie to wytrzymałam psychicznie... bo chcę się uczyć kompromisów.......i wcale nie mówię tego z zaciśniętymi zębami....wrrrr heheheh
Nareszcie koniec elewacji! Wczoraj położyli marmurit na pasie dolnym, ale nakombinowałam, najważniejsze że się mi podoba
Tu za tydzień kładziemy płytki
Na rogi wymyśliłam takie coś
Od frontu
Przymierzam się za zakupu linii kroplujacej na truskaweczki. Obszar na którym u mnie rosną to 12/2 m. Mam zamiar doprowadzić do tego miejsca rurę Pe25 , zrobić punkt czerpalny z osobnym przyłączeniem tej linii oraz z wyjściem na dalszą część ogrodu ( w przyszłości na sad i drugą linią kropkująca pod tujami).
Teren z truskawkami jest ze spadkiem. Podpowiedzcie proszę czy linia kroplująca musi być z kompensacją ciśnienia i czy cały projekt jest dobrze pomyślany. Jakie ewentualne sugestie byście mieli.