Aniu, swoje anemony mam dopiero pierwszy rok i sa posadzone w doniczce z bzem.Sadzilam je we wrzesniu i zimowaly na zewnatrz w tej donicy. Kwitna caly czas masa kwiatow. To bardzo jasne miejsce, rano jest bezposrednie slonce I dosyc suche, bo czesto zwisaja im liscie, bez wypija cala wode.
Mi tez się te skrzynie podobały pewnie będzie cos innego tez ładnego
A ta rabatka na wprost, pod płotem, mogę się założyć ze będziesz ja jeszcze poszerzać
No tak...może się już nawet nim zachwycałam Ach ta kolorystyka...!!!
Ale dziś miałam do nadrobienia cudnych widoczków u Ciebie. Tu to dopiero jest co podziwiać ...tyle klonów, magnolii i innych pięknych wiosną i nie tylko - drzew!!! Ale teraz w pamięci mej siedzi kielichowiec!!!
A co w ogrodzie bliżej, zbieram mlecze na miodek
w górę ogrodu brzoza Dorenboos
jest problem
Dziewczyny i chłopcy wczoraj przyjrzałam się bukszpanom
wyrywając już dmuchawce latawce i myślałam, że się przewrócę,
zobaczyłam pozwijane liście oprzędy a w nich żerujące małe i duże gąsienice
na starych i młodych buksach, Ćma atakuje!
W strefie warzywnej do nocy pryskałam lepinoxem dzisiaj powtórzę
to ostatni dzwonek ratujcie swoje bukszpany!
Ja nie wiem, czy ten mój to żałobny Kupowałam go jako himalajskiego Gravetye, ale raczej nim nie jest
Ten pióropusznik strusi rośnie w takim zaciszu od wielu lat, no i ze względu na sąsiedztwo rodków ma dużo wilgoci - pewnie dlatego jest tak do przodu.
Z moich, posadzonych rok temu paproci, najbardziej zaawansowana jest nerecznica mocna Dryopteris affinis Pinderi
Na tym drugim zdjęciu widać klona ussuryjskiego - chyba miejscówka na cienistej mu służy
Szklarnia to u mnie jedyne obecnie przyzwoite miejsce na warzywo. Teraz mam sałatę z rozsady, kolorowe buraki liściowe, czekam na pomidory. No i są jeszcze kwiotki:
pierwszy raz próbuję z jaskrami azjatyckimi, fajne mają te takie nie wiem co - bulwki, kłącza? Mogłyby pewnie rosnąć na zewnątrz, ale tu nic ich nie zagłuszy
No i goździki Chabaud, teoretycznie jednoroczne, a u mnie to już ich trzeci sezon - mają różnokolorowe, zabójczo pachnące kwiatki, wystarczy 1-2 w bukiecie, żeby czuć jak pachną
W zasadzie chyba zima faktycznie była cienka, bo mam też kępkę takich goździków w odmianie La France na zewnątrz, obsypane były tylko lekko ziemią, też przeżyły.