widać że u nas oszczędnie z zimą w porównaniu do Ciebie. śniegu na tyle że wszędzie biało, ale cienka warstwa. Na termometrze minus 4. Nawet koty po śniadaniu wyszły na dwór i nie dobijają się do drzwi i okien.
U Was porządnie zimowo. Pięknie, ale pewnie i znacznie trudniej.
Ubrałam się przed wyjściem po drewno.Dobrze zrobiłam, zdecydowanie.
Ola j nie wpada tutaj. Ona ma swoich spraw baardzo wiele.
Ptaki wg mnie nie wyglądają na martwe, ale M. lubi żartować- im żart bardziej absurdalny, tym lepiej.
Cieszę się, że Wam Sting się spodobał- chyba gdzieś czytałam że to jest płyta ze starymi, angielskimi pieśniami.
MAGNOLIO i ja się zasłuchałam. mniamiuszny dla ucha kawałek
mnie tak się wydało od razu że to to węgiel- świetna biało- czarna kompozycja, do tego miękkie i puszyste ze skałą.
A jak to jest z węglem- można go mokrego, ze śniegu do pieca wkładać? On chyba nie nasiąka?
My palimy tylko drewnem, a więc suszymy i chronimy przed deszczem i śniegiem.
Pracuję dziś w domu, więc siedzę w piżamie nad kompem i myślę nad tym czy wyjść do drewutni w szlafroku, czy jednak ubrać się wcześniej. Gdyby nie sąsiedzi, wybór byłby prosty.
Witaj Gosiu Mam cztery magnolie :gwiaździsta (biała), Alexandrina (ciemna różowa), Susan (różowa), Elizabeth (żółto-kremowa). Polecam gwiaździstą. Jest jak panna młoda w przepięknej białej sukni . Każdą z nich kupiłam jako Susan. Taką chciałam mieć. Za każdym razem okazywało się, że jest inna. Dopiero ostatnią kupiłam kwitnącą i to była już TA. Z nią miałam problem. Była marna i nie kwitła Z programu Mai dowiedziałam się, że niektóre rośliny bardzo cierpią gdy są za głęboko posadzone. Od razu odkryłam część pnia i dosłownie po kilku tygodniach moja magnolia wypiękniała Przesadziłam ją więc płyciej. Przez całe lato wyglądała ładnie. Zobaczymy co będzie na wiosnę. Wszystkie magnolie bardzo lubię. Każda jest inna. Np żółta ma olbrzymie kwiaty a Alexandrina powtarza kwitnienie. Dla hortensji robię tylko kopczyki. Ogrodowe zabrałam w tym roku do domu, ponieważ mimo okrycia zawsze marzły pączki. Pozdrawiam zimowo
Grembosiu, robię co mogę by wiosna przyszła szybko. Zamierzałam pokazać coś w wątku o drugim hobby, i zapaść w sen zimowy razem z "Bajkowym...", ale trudno mi się rozstać z ogrodem.
Analizując zdjęcia, sprawdzam czy jest jeszcze wolne miejsce na nasadzenia lub zmiany. Justynko, odwiedziłam Twój ogród z akcentami japońskimi, okazami roślinnymi i ładną altanką.
Miło mi, że Twoje oczy też pocieszyłam kolorami ogrodu.
Miła jesteś Irenko, a Twój ogród przeżył w tym roku roślinną rewolucję. Chociaż są w nim stare okazy jak piękna magnolia i tamaryszki, które tak lubię.
Pozdrawiam, czekając na maj.
Co za krzepiący widok a jakie zgrabne nózki ??Tobie to dobrze,, siedzisz sobie na leżaczku z gołymi nóżkami i popijasz,,, no własnie co tam masz dobrego?
Grembosiu, robię co mogę by wiosna przyszła szybko. Zamierzałam pokazać coś w wątku o drugim hobby, i zapaść w sen zimowy razem z "Bajkowym...", ale trudno mi się rozstać z ogrodem.
Analizując zdjęcia, sprawdzam czy jest jeszcze wolne miejsce na nasadzenia lub zmiany. Justynko, odwiedziłam Twój ogród z akcentami japońskimi, okazami roślinnymi i ładną altanką.
Miło mi, że Twoje oczy też pocieszyłam kolorami ogrodu.
Miła jesteś Irenko, a Twój ogród przeżył w tym roku roślinną rewolucję. Chociaż są w nim stare okazy jak piękna magnolia i tamaryszki, które tak lubię.
Pozdrawiam, czekając na maj.
Weroniko znowu zrobiło się cieplutko na twojej stronce,dzięki wspomnieniu sezonu.
A jaka laseczka z ciebie !!!!!!!!! Piękne plenery zimowe pokazujesz a myślałam,że mieszkasz na bardziej zaludnonym terenie.Pokazuj ,pokazuj pocieszaj nasze oczy takimi widokami .A Kajtuś chyba przejął po właścicielach żyłkę spacerowicza i turysty.Pozdrawiam Was Weroniko i życzę zdrowia w te chłodne dni.
Ola j nie wpada tutaj. Ona ma swoich spraw baardzo wiele.
Ptaki wg mnie nie wyglądają na martwe, ale M. lubi żartować- im żart bardziej absurdalny, tym lepiej.
Cieszę się, że Wam Sting się spodobał- chyba gdzieś czytałam że to jest płyta ze starymi, angielskimi pieśniami.
mam dziś dobry dzień- rano skoczyliśmy do sklepu i upolowaliśmy sukienkę dla Olki ( w martwe ptaki jak mówi M)- będzie zachwycona prezentem na święta. Czyli najtrudniejsze za nami, z chłopakami łatwiej.
Witaj Agnieszko.
Rzeczywiście, kiedy sypie śnieg, robi się tak miękko i cicho- cudnie.
Dzieci wozimy do szkoły, na obrzeża miasta. Jak wracamy, to dziwią się, że u nas tak ładnie, tyle śniegu, biało, a przy szkole całkiem czarno.
Znasz pewnie taką płytę Stinga- świąteczną, zimową? My słuchamy jej zawsze, kiedy robi się biało. Nie ma zgody na nią np latem. Kojarzy nam się z piernikami i pomarańczami i ciszą wokół.