W moim małym ogródeczku - Dorota
00:52, 13 kwi 2020
Aha, Dorotko, znam ten Dursban. Okropna chemia, aż dusiła kiedyś gdy mąż polewał nią trawnik. Chyba pierwszy i ostatni raz to robił. Tam w lesie to nie będziemy lać chemii. Mąż dookoła rabatek jakieś blachy ma wkopać na 0,5 m w głąb ziemi. Ciekawe czy to wystarczy.
Miłego świętowania.

Obok widać malutką siewkę jeżówki 