Kolejny pracowity dzień, oczywiście był dalszy ciąg zbierania gruzu [śni mi się po nocach

]
Najwięcej czasu zabrało mi podlewanie, narazie wężem i konewką.
Wysiałam trochę nasion: dwa rodzaje jarmużu, gipsówkę wiechowatą, miechunkę, porcelankę i szczaw ozdobny, posadziłam bulwki zawilca greckiego i nastawiłam gnojówki z wrotyczu, pokrzywy, jaskółczego ziela i mlecza.
Trochę zdjęć, moje tulipany jednak dostały od przymrozków

Kwitną, ale są o połowę niższe, a kwiaty mniejsze